Tajgunia pięknieje i zdrowieje w oczach,wszystke rany goją sie jak na psie.Dzieci na ulicy lgną do piesia i chca sie przytulac i piesio jest wtedy megaszczęsliwy.Jeszcze tylko musimy sie pozbyc tego okropnego guziora to wszytstko bedzie ok,sunia ma termin operacji w przyszly piatek(sterylka+usuwanie guza)wiec bardzo prosi o trzymanie kciukow aby wszystko poszlo dobrze.Ten psiak i tak juz sie duzo nacierpial a operacja napewno nie nalezy do najmilszych rzeczy,ale niestety trzeba sie pozbyc świnstwa.Doba wiadomosc jest taka że rentgen pluc nie wykazal przerzutow wiec Tajga ma duze szanse na powrot do zdrowia.Pozdrawiamy wszystkich serdecznie i sunia bardzo dziekuje za wsparcie:)