-
Posts
220 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by katie05
-
w takim razie zapraszamy obie panie aby zawiozly Szarika na zabieg kastracji,nikt inny sie nie zglosil wiec macie pierwszenstwo,200 zl juz jest z bazarku trzeba jeszcze dozbierac reszte albo dolozyc z wlasnej kieszeni
-
no ja powiem szczerze ze jestem na 'tak'.Przez telefon odnioslam bardzo pozytywne wrazenie tylko potrzebowalam potwierdzenia od kogos kto bedzie mogl sprawdzic warunki na miejscu,teraz czekamy na rozwój wydarzen:razz:
-
Wklejam to co mi napisala bebcik na pw: [I]"Byłam dziś po pracy. Moje wrażenie jest bardzo pozytywne. Ludzie normalni, ze zdrowym i ludzkim podejściem do zwierząt. Dwa radosne szczekulce będą towarzyszami Szarika, no i oczywiście banda kotów. Duże podwórko. Gotowy już kojec w którym Szarik będzie zamykany tylko w potrzebie. np obcy ludzie na terenie gospodarstwa. Pies będzie miał to jest mu do życia potrzebne czyli ludzkich ludzi, przestrzeń (duzy sad i obejscie) towarzystwo, ciepła budę i jedzenie. Za jakiś czas moge pojechac z wizyta i potwierdzic swoje przypuszczenia. Moim skromnym zdanie, na podstawie doświadczenia zyciowego 44 letniej kobiety :smile:)) to jest dobry dom dla Szarika. Powinien pojechać jak najszybciej do siebie :smile:"[/I]
-
No więc tak: Szarik ma ok 2lat,do budy sie nadaje bo obecnie jest u Jamora wlasnie w budzie a poprzednio go zabralam ze wsi gdzie spal sobie pod golym niebem ale...dziewczyny prosze wstrzymajmy sie jeszcze chwilke bo dzisiaj bedzie wizyta przedadopcyjna u tych panstwa ktorym sie Szarik bardzo spodobal,oni sie na niego bardzo nastawili więc wszystko zalezy od tego czy warunki dla psiaka są faktycznie tak dobre jak obiecują.Jesli bedzie wszystko ok to ja bym byla za,ale to nam wszystko bebcik dzisiaj opisze jak jej sie uda tam podjechac.
-
no nie wiem..ja jak robilam do tej pory przelewy zagraniczne to przy kazdej transakcji mi zdzierali 80zl:mad:lepiej na piesy wydac:lol: Pieniazki ktore miala Oktawia od Egradaska tez juz są,dziekujemy
-
Szarotka dotarła dzisiaj Twoja wplata,cala i zdrowa,więc mamy wszystkich fundatorów w komplecie:lol:
-
Wielkie dzięki malagos:loveu:wizyta poadopcyjna tez sie przyda:razz:Poki co czekamy do czwartku,czy bebcik sie udalo podjechac na oględziny
-
ok to im robie wyroznione allegro tylko prosze na pw o namiary jakie mam podawac albo link do ogloszen juz zrobionych to sobie wkleje.Marlenka nie przejmuj sie, jestem pewna ze będą telefony,skoro o Szarika mialam juz 4 a on ma 2 lata,to i po maluszki na pewno zadzwonią:lol:Najwazniejsze ze jej przygarnelas i ze maja co jesc i ze nie są same gdzis w kartonie:shake:
-
Bebcik jest cudowna:loveu:prawdopodobnie podjedzie na miejsce w czwartek więc bedziemy miec pełną jasnosc co do domku
-
[COLOR=#1F497D][FONT=Calibri]Nowy Szczeglin to jest powiat Maków Mazowiecki, gmina Sypniewo. Na mapie pomocy dogomaniaków znalazłam bebcik,mieszka 30km od Szczeglina,jesli tylko bedzie mogla to nam pomoze:lol: [/FONT][/COLOR]
-
[IMG]http://img14.imageshack.us/img14/5408/wizyta.jpg[/IMG]
-
[SIZE=5][COLOR=Blue][B][SIZE=4]Wizyta przedadopcyjna!!! [/SIZE] Nowy Szczeglin[/B][/COLOR][/SIZE] Bardzo prosze o pomoc kogos kto by mogl przeprowadzic wizyte w tym miejscu,domek zapowiada sie bardzo fajnie trzeba tylko sprawdzic,jak nie dla Szarika to inna psiana skorzysta,szkoda zmarnowac taką mozliwosc.Dla mnie bez samochodu jest to troche za daleko:Help_2:
-
Juz Ci odpisuje: Szarik jest nauczony czystosci w domu,czeka az sie go zabierze na spacer, w weekendy nawet spal z nami do 10ej i wstawal dopiero jak go obudzilismy:p Absolutnie nie szczekal w domu,jedynie czasami sobie mruczy do siebie pod nosem,nie potrafie powiedziec dlaczego,czy dlatego ze za kims tesknil czy z inego powodu?Moze bylo to spowodowane nową sytuacją dla niego bo tak jak pisalam chyba pierwszy raz w zyciu widzial winde,klatke schodową,telewizor,telefon itp Jak go wzielam do siebie to na początku caly czas spal,tak jakby z miesiąc nie spal,wcale mu sie nie spieszylo aby wychodzic na spacerki,potem sie troche rozkręcil,lezal sobie grzecznie na poslanku a jak go zawolalam to przychodzil na pieszczoty i bawil sie jak szczeniak.W parku na ogrodzonym terenie chodzil przy mnie bez smyczy i wcale nie mial zamiaru uciekac,bawil sie z piesami potem wracal.Bez problemu mozna go zostawiac samego na ok 4 godz,wtedy albo sobie spi albo posciąga plaszcze i kurtki aby zamanifestowac swoje niezadowolenie:cool3:Oprocz domofonu i plaszcza u mnie nic nie zniszczyl,zadnych mebli,butow nic..Mozliwe ze w przyszlosci jak sie przyzwyknie do nowego miejsca bedzie go mozna zostawiac na dluzej ale tego nie potrafie powiedziec.Musze wyjsc teraz na godzine,dopisze Ci reszte po powrocie
-
moge go odwiezc nawet do Wroclawia,tylko dopiero w weekend za 2tyg bo teraz nie mam samochodu:-(
-
Marlenka wlasnie Ci przeslalam,jesli chcesz moge wysłac jeszcze kilka,wielkie dzięki:loveu:
-
ale super:multi:zaraz Ci prześle
-
Dzwonil do Jamora bo zadawal mi tyle pytan ze w koncu go tam odeslalam,dla mnie to dobry znak ze ktos duzo pyta,on tez ma swoje obawy bo jego rodzice zawsze mieli onki od szczeniakow i z tego co wiem to ma byc ich pierwszy pies 'po przejsciach' dlatego tyle wypytywal o Szarika bo mu od razu powiedzialam ze trzeba sie bardzo porządnie zastanowic bo nie chce by psina wędrowal z domu do domu
-
jak na razie to czekam na wiadomosc od tego Pana bo nie mam dokladnego adresu,wiec wtedy trzeba by kogos poprosic z okolicy
-
Szarotka faktycznie mialam go u siebie przez jakis czas tylko kurcze cięzko mi powiedziec na 100% gdzie Szarik najlepiej by pasowal.Przez pierwsze kilka dni bardzo sie napracowalam wraz z ciasteczkami aby oswoic Szarika ze schodami i z windą bo zapierał sie jak osiol i nie sposob bylo go ruszyc.Jak chodzilismy na spacery to najszczęsliwzy byl w parku bo jak przechodzilismy przez ulice i gdzies przejezdzala karetka na sygnale albo ktos zatrzaskiwal glosno drzwi to Szarik sie kulił z przerazenia i widac bylo ze odglosy miasta byly mu obce. W domu jak z nim bylam to często marudzil sobie pod nosem,nie wiem czy to z tęsknoty za pierwszym wlascicielem(ktoremu podejrzewam ze uciekl)czy dlatego ze byl w mieszkaniu.Jak wychodzilam na kilka godzin to bardzo tego nie lubil,zawsze jak wracalam to wszystkie plaszcze,kurtki,byly na ziemi,domofon zostal roztrzaskany ale Szarik robil taką mine ze ciezko mi bylo opanowac smiech(przykleja sie do podlogi i ma mine niewiniątka,nie sposob sie na niego gniewac)Mi osobiscie sie wydaje ze on wczesniej mieszkal gdzies na wsi,z dostepem do ogrodu ale przebywal w domu bo jest nauczony czystosci