witajcie kochani .długo nas nie było,ale tak jakoś wychodzi...mawi jest -żyje -i ma się całkiem fajnie,żadnych kłopotów wychowawczych ani zdrowotnych nie ma z nim ,szaleje na swoim podwórku,jak on to robi to nie wiedzą tedo najstarsze koty w okolicy,szczeka i obszczekuje,każde auto ,ludzi ,inne psy a nawet ptaki jak mu zakłucają ciszę w czasie błogiego wylegiwania się.....pewnie chciałby was pozdrowić -co czynie w jego imieniu......wesołych świąt i wielu domów dla swoich pupili życzy rodzina szymków ,mawi oraz drugi pies o imieniu sms-kota wacka juz niestety niema znami....ps fotki przesłałem irence i to ona je wstawi