Mam problem i to dosc powazny. Moj roczny stafford nauczyl sie siusiac w mieszkaniu i co najgorsze robi mi to na zlosc np jak na niego nakrzycze badz zamkne zeby nie brykal jak sprzatam. Na poczatku myslalam ze to normalne bo nie wytrzymuje i takie tam. Ale teraz widze ze robi to normalnie na zlosc po spacerze. Brak mi siel juz na niego, bylam nawet na szkoleniu ale babka nic mi ciekawego nie podsunela. Pomocy!!!!