Psiak ma okolo 6-7 lat, w schronisku przebywa juz kilka miesiecy i z dnia na dzien poglebia sie jego depresja
Robi porazajace wrazenie...
kilkaset ujadajacych, rzucajacych sie psów i on jeden cichy, zrezygnowany, nieobecny.
Gdy podejsc bardzo wolno przystawia łeb i wacha reke. Może to oznacza, że jeszcze gdzieś tam w środku mu się chce ... tak bylo jeszcze 2 miesiace temu, w tej chwili juz nawet nie podchodzi do kraty, lezy w budzie wpatrzony gdzies w dal tymi pieknymi oczami :-(:-(:-(
Potrzebny pilanie DT, jest jeszcze szansa by zobaczyc radosc w jego oczach:placz:
[IMG]http://forum.alaskan.malamut.org/files/smutas_2_965.jpg[/IMG]
[IMG]http://forum.alaskan.malamut.org/files/smutas_123.jpg[/IMG]
[IMG]http://forum.alaskan.malamut.org/files/hasior_depresja_1_146.jpg[/IMG]