ciepluszek
Members-
Posts
105 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by ciepluszek
-
Byliśmy dzisiaj na EKG - nie różni się bardzo od tego sprzed roku - więc jest dobrze:loveu:, nasza Pani doktor mówi, że jak na Bzika wiek to nawet bardzo dobrze, jak tak dalej się będzie psisko trzymało to będziemy się nim cieszyli jeszcze parę ładnych lat:loveu:. Trochę mu teraz na poczatku wiosny dokucza artretyzm, ale dajemy sobie z tym radę, Bzik dostał tabletki i teraz trzeba tylko pilnować żeby je grzecznie łykał:mad:. Za miesiąc mamy jeszcze zbadać krew żeby zobaczyć jak sie spisują nerki i atroba na tych lekach. Ale jak na raz psie zdrowie jest OK - mamy wszystko pod kontrolą Życzymy naszym kochanym Dogomaniakom spokojnych i radosnych Świat Wielkanocnych:razz:
-
U nas wszytsko w porządku, zaczęlismy wiosenne spacerowanie - ale forma po zimie jeszcze taka bardziej kanapowa. Idziemy w tym tygodniu sie skontrolowac do weterynarza, więc jak będa wyniki to zaraz dam znać. Bzik ma sie dobrze, już jest psem numer jeden wśród wszystkich naszych znajomych, a kolezanki z pracy przynoszą mi mięsko z rosołu "bo Bzik się na pewno ucieszy" - cwaniak sie potrafi zakręcić :)
-
[quote name='ginger85'][FONT=Comic Sans MS][B]Witam![/B][/FONT] [B][FONT=Comic Sans MS]Jestem synem pierwszego właściciela Bzika.Nie było mnie w Polsce ale teraz wróciłem i chciałem zabrać moje pieski do domu ;( Pszykro mi że spotkał ich taki straszny los ale jestem naprawde szczęśliwy że znalazł on nowych wspaniałych właścicieli !!! Dziękuję Państwu BARDZO[/FONT][/B] [B][FONT=Comic Sans MS]Chciałem poinformować że zaszła pomyłka z metryką.Bzik urodził sie 17,05,1991r.[/FONT][/B] [B][FONT=Comic Sans MS]Bardzo proszę o informacje na temat Maxa,co się z nim stało i gdzie jest. Dziękuję serdecznie!![/FONT][/B] [/QUOTE] Witam, Bzik jest u nas już ponad rok - rok minął dokładnie 7.03. Bardzo się z nim zżylismy, to teraz nasz pies - członek rodziny. Krótko po adopcji okazało się, że Bzik ma kłopoty z sercem - nadciśnienie i niewydolność, musi cały czas być na lekach, a stan serca musi być regularnie kontrolowany. Bez leczenia długość jego życia nie przekroczyłaby 3-4 miesięcy. Zapewniam, że dbamy o niego najlepiej jak tylko potrafimy, zapewniamy mu potrzebne leczenie, ze wszytskich sił staralismy się żeby zapomniał o schronisku. Chcemy, żeby miał spokojną psią emeryturę. Przosze się nie martwić - jest mu u nas dobrze :))
-
Ostatni etap przeprowadzkowy na szcześciejuz za nami - stare mieszkanie oddane! Nareszcie czas na odpoczynek, albo przynajmniej planowanie wakacji. Patryk wymyślił, że jedziemy na mazury w trójeczke - Z Bzikolem. Bzik zostanie wilkiem sródladowym :razz:. Bylismy ostatnio nad jeziorem i zdał egzamin na zeglarza - wlazł bez strachu na keje, napił się wody z jeziora i nie zaczepiał łabedzi:evil_lol: Wybieramy się gdzies w sierpniu, a tymczasem postaram sie jak najszybciej wywiazac sie z obietnicy i zrobic Bzikolkowi nowe foty. Buzia:p
-
Oj długo mnie tutaj nie było:oops: aż wstyd, ale naprawde ciężko było się ostatnimi czasy dorwać do komputera, dużo czasu spędzałam na drabinie :eviltong:. Przeprowadzka na końcówce, juz jest czsciutko, mebelki stoja, graty powoli sie rozpakowuja. Jeszcze tylko musimy zdac tamto stare mieszkanie, teraz jest taki dziwny okres- musimy jeszcze dbac o 2 domy. Bzikol najbardziej jest zachwycony krzakami i laskiem w poblizu nowego domku. Jak tylko wyjdziemy z domu albo wysiadamy z samochodu od razu biegnie w swoje nowe ulubione miejsca :multi:Zdrówko mu teraz dopisuje, bez problemu wdrapuje sie sam na 3 pietro. Byliśmy u Pani Doktor po leki to powiedziała, że naszemu przystojniakowi nawet sie troszke przytyło, ale bardzo ładnie wygląda i ładnie chodzi. Jak tylko się uporam z gratami zrobie mu jakies nowe zdjęcia. Ostatnio Bzikol zaczepiał na spacerze jakiegoś kota i niestety dostało mu sie trochę po nosie - dosłownie , ma podrapany nochalek, głupio wyglada, ale sie goi. W majowy weekend zabtralismy Bzika na wyceczke na Opolszczyzne, bylismy z nim w ogrodach zamku w Mosznej. Podobał mu sie taki duzy ogródek, ale i tak nie ma to jak swoje krzaki:)
-
Mamy wyniki badania krwi- tez sie ładnie poprawiły, nasz chlopak nie ma juz stanu zapalnego - poza tym ze jest sercowcem to juz wszystko OK:multi: Masza Pani Doktor tez bardzo Bzikola polubiła - dała mu leki, które dostała jako "gratisy" od firm farmaceutycznych, wiec ni emusimy sie o leczenie martwić. No, moze poza tym żeby Bzik łaskawie łykał te tabety:mad: Ma chłopak chyba jakąś traume jesli chodzi o pysk, bo strasznie nie lubi jak mu soe cos na siłe wsadza do pysia, az sie caly geozy robi:angryy:, ale szynka załatwia sprawe psiej niechęci:cool3:
-
pobralismy w piatek krew do badania - Bzikol byl wyjatkowo grzeczny, chyba mu sie pani doktor podoba:razz: wyniki badan krwi powinny byc jutro, ale serducho wyglada bardzo ładnie i wszystko inne jest w porzadku:lol:, cisnienie sie unormowało, ale tableteczki bedziemy psiakowi dawali chyba do konca jego psich dni - ale z tym sobie radzimy :mad:, dzisiaj siedzieliśmy w ogrodku u tesciow i Bzikol szalał po krzakach- alez mu sie to podobało:loveu:
-
zdjecia juz mam przygotowane, ale okazalo sie ze zeby je wleic musze je najpierw gdzies w sieci zawiesic - popracuje nad tym jutro, bo dzisiaj juz padam morze sie Bzikolowi srednio podobało- takie duze rusza sie i halasuje - musiał je obszczekac, plaża też bez rewelacji bo pelno piachu wpada do nosa i uszu, ale za to polubił jazdę samochodem. ma swoje ulubione miejsce - w nogach pasażera i podróznik sie z niego zrobił:lol:
-
Kochane dogomaniczki- świąt pełych nadziei i radości, spokoju i ciepła, naładowania baterii na zmagania z codziennościa i dużo wody w poniedziałek życzą Bikol, Asia i Patrys. P.S> wlasnie jestesmy z wizyta u moich rodzicow nad morzem, Bzikol mial podroz zycia przez cala Polske ale bardzo mu sie podobało:) morze zobaczy jutro, na razie cieszył sie ogromną łąką i słonkiem:)
-
No moje kochane! terapia działa - Bzikol odzyskuje wigor:multi:, dziarsko chodzi na spacerki( tylko go troche na schodach oszczedzany), merda ogonkiem, poszczekuje, nawet za suczkami się oglada:razz:.Leki nawet jakos tam bierze - z szynką :evil_lol:, ale takie jedne strasznie mu nie smakuja i nawet szynka nie pomaga- musimy go troche przymuszac:mad:. Jakieś zdjątka postaram się wkleic wkrótce
-
No to juz cos wiemy o zdrowiu naszego chłopaka. Na szczęscie ( naprawde odetchnęlismy z ulga) narządy wewnetrzne miękkie są w porządku - żadnych guzów ani zmian - ufffff!!!!:p USG ok! Ta uciekajaca łapka została prześwietlona - też jest w porządku. NA rentgenie wyszło jednak że Bzikol ma serducho mocno powiekszone, prawie wielkości mojej pieści. Mamy sercowca z niewydolnościa z do tego z nadciśnieniem.Z tad tez sie brała ta łapa - to była opuchlizna zastoinowa - po lewej stronie, czyli od serducha. Zrobiliśmy EKG które potwierdziło diagnoze sercową. BZikol dostał leki na nadcisnienie i poprawe pracy serca i bedziemy sie leczyli:mad:. Na prawde kamien spadl mi z serca, z takimi problemami sercowymi jak ma nasz psiak moze sobie spokojnie jeszcze pobzikować parę ładnych latek:loveu: strasznie sie ciesze:multi:. Mamy naprawde kuuuuupe leków dla niego, regularnie chodzic musimy na kontrole i spacerki organizowac bez biegania - nie forsownie, ale mam poczucie, ze wszystko bedzie dobrze!!!!
-
Oj dziewczyny... dzisiaj dostalismy wyniki badan krwi Bzikola zrobionych po tym jak sie tak kiepsko czuł :shake: martwie sie o niego bardzo bo chłopak ma kiepskie próby watrobowe i wysoki bardzo poziom bialych krwinek, czyli jest dosc chory. Nasza zaprzyjazniona Pani doktor mówi, ze trzeba zrobic dodatkowe badania zeby to dokladnie zdaignozonac, ze na razi nie ma co wpadac w panike, ale boje sie o niego. Na pewno ma jakis spory stan zapalny, mamy tylko nadzieje to kłopoty z lapka a nie cos od narzadow wewnetrznych:look3:. Nastepna wizyta w piatek, na razie mamy Bzikola maksymalnie oszczedzac, czyli spacer w wersji minimum - zlatwic sie i do domku. Moja kochana biedna chora psinka, mam straszny metlik w glowie.
-
bedaczek mógl miec kiedys uraz tejlapy i teraz mu sieodzywa stara kontuzja przy kiepskiej pogodzie:eviltong:, jak tylko cos pada z nieba z łapa jest gorzej, a jak cisnienie idzie w gore i sie rozpogadza to Bzikol śmiga jak rakieta :loveu: Jak na razie doratł witaminki dla geriatryków zeby miał wiecej energii i cos na wzmocnienie stawow- bedzie dobrze;)
-
Czesc Kochane, pare dni mnie tu nie bylo- duzo sie dzialo:crazyeye:. Wczoraj bylam na egzaminie zawodowym w warszawie , a chlopaki w domu radzili sobie sami. Gora pudel w domu rosnie, Bzikol chodzi i wszystkie obwachuje. W przyszly weekend przyjezdzaja moi rodzice zeby nas pomoc ze sprawami mieszkaniowymi to poznaja Bzikola. Dużo się bedzie teraz dzalo. Bierzemy z Patrykiem na szybko ślub cywilny o to przyspieszy wszystko:evil_lol:. Pogoda ostatnimi czasy byla bylejaka i nasz kochany emeryt- Bzikol troche sie gorzej czuje- szwankuje mu lewa przednia łapa. Jutro jedziemy do weterynarza zeby to zobaczyl. Wydaje nam sie ze to raczej sprawy zwiazane z wiekiem np.reumatyzm, bo jak tylko pogoda sie poprawia Bzik czuje sie znacznie lepiej. Czy jego opiekunki ze schroniska pamietaja może o jakiś problemach z tą łapa wcześniej?