porozwieszałam ogłoszenia w Parku Szczęśliwickim, w Blue City, u siebie na osiedlu, dałam też ogłoszenia do internetu, niestety właściciel się nie zgłasza, co mnie jakoś nie dziwi, ale też nikt nie chce go zaadoptować. Chwilowo ja sie nim będę zajmować, bo do schroniska go na pewno nie oddam. Wykąpałam go już, pokropiłam Frontlinem, odrobaczam i staram się jakoś wychować, ale bardzo mi zależy, żeby znalazł jakiś dom, więc bardzo proszę o pomoc.