Jump to content
Dogomania

arioka

Members
  • Posts

    3
  • Joined

  • Last visited

arioka's Achievements

Newbie

Newbie (1/14)

10

Reputation

  1. Dzieki dziewczyny za rady:loveu: Mama mówi do niej cały czas i chwali ja, dlatego na nia suczka łaskawszym okiem patrzy:razz: Ale mysle, ze wykorzystamy ten motyw z rzucaniem jedzenia na ziemie na spacerze - moze przestanie tak bardzo bac sie chodzic kolo ludzi na ulicy skoro daja jedzenie:cool3:. A co do weta - to wszystko z nia ok. Pozdrawiamy!!!
  2. Wyprowadzana jest 4-5 razy dziennie, a niekiedy jak tylko siadzie przy drzwiach to juz sie z nia wychodzi. Czasem ma biegunki, i przez to kilka razy kupkała w domu, wiec teraz moja mama juz sie boi i od razu na spacer leci:razz: Co do jedzenia: W obecnosc ludzi wogole nic nie je, niewazne co by w misce lezalo. Tzn. zje, jezeli widzi, ze nikt na nia nie patrzy, nawet kot:roll: O jedzeniu z reki to pomarzyć mozna... Ale to moze dlatego, ze jak byla na tymczasie a wczesniej na działce, to nigdy nie mogla sie dopchac do miski(nie jest duzym psem), i podobno jadla tylko w nocy. Jedyne co umie, to czasem popatrzy sie jak sie do niej powie po imieniu, no i cieszy sie bardzo jak wychodzi na dwor z mama - az pod klamke potrafi skakac:razz: I tyle. Jak sie człowiek na nia popatrzy to zaraz odwraca głowe i udaje, ze jej nie ma. Zreszta na przywołanie nie reaguje, chyba, ze podniesie głowe na chwile. Do drzwi biegnie prawie za kazdym razem jak sie buty zaklada, albo przybiega do drzwi od pokoju i patrzy czy idziemy na spacer (tzn. czy bierzemy szelki;)) Raz próbowałam jej pokazac balkon, to tak sie przestraszyla, ze az popuscila:roll: Od zawsze mielismy psy i własnie dlatego moja mama nie wachała sie wziąc kolejnego, ale po prostu nie mamy pojecia co zrobic, zeby sie bardziej osmielila. Po mieszkaniu chodzi i wariuje, ale tylko jak nikogo nie ma na mieszkaniu. Szczególnie upodobala sobie wersalke, bo jak rodzice przychodza to narzuta zwinieta w kłebek i buty z przedpokoju poustawiane na wersalce:razz: Ale oprocz tego to raczej stara sie byc niewidzialana....:sad:
  3. Ja mam podobny problem... W lutym mam wzięła suczke z adopcji, teraz ma ponad półtora roku i czasem zdarza jej sie narobic w domu. Dzis rano kolejny raz - moja mama wychodzi z nia po 23, rano wstaje o 5 i znowu spacer, ale wystaczy, ze na moment wejdzie pod prysznic do lazienki - a tutaj juz nalane w kuchni.Najgorsze, to to, ze od tego lutego - odkad ja mamy, nie chodzi wogole po mieszkaniu. Siedzi ciagle na poduszce, w kącie kolo szafy w duzym pokoju i jedyne co to pod drzwi podleci w przedpokoju, gdy ma wyjsc na spacer (zreszta wogole nie szczeka, ani nie daje innego znaku, ze chce wyjsc - pod drzwiami siedzi i chyba sie modli, ze ja ktos zauwazy, bo tam raczej ciemny kącik jest i jak mama siedzi w kuchni to nie ma cudu, zeby zauwazyla, ze ona sterczy pod drzwiami). Jak ktos jest w mieszkaniu to nigdy na nie nie wyjdzie, ale po tym, ze sika i kupkuje w kuchni mozna sie domyslec, ze pod nieobecnosc domownikow zwiedza:razz: W domu mamy jeszcze kota. Najgorsze jest to, ze mama bardzo duzo czasu poswiecila, zeby nauczyc kocice czystosci(byla wzieta w wieku okolo 2 lat), bo notorycznie lala na pierzyny, a teraz nie wiadomo, czy nie zacznie znowu znaczyc terenu....:roll: No i jeszcze te dywany... Suczka zawsze moczy dywany, podłoga to przy tym pół biedy. No i dlaczego nie chodzi wogole po mieszkaniu w obecności domownikow? Mimo upałow, na balkon tez nie wychodzi:roll: to dla mnie tez zastanawiające....
×
×
  • Create New...