Do [B]Gali [/B]i [B]wszystkich nerkowców[/B], którzy mają problemy z nadkwasotą (odbijanie, ulewanie itp.) bardzo dobry preparat to każdy na bazie Ometrazolu. Nie ma przeciwskazań przy niewydolności nerek. Naprawdę lek działa. Gorąco polecam. My stosujemy Polprazol.
A co do niejedzenia, to u nas nie ma takiej opcji, niestety chcemy czy nie to jesteśmy nakarmieni. Może to brzmi okrutnie, ale z dwojga złego to drugie zło jest mniejsze. My miksujemy namoczoną karmę z bardzą małą ilością puszki Royala Hepatic (też dosyć nisko białkowa, a ma rewelacyjny zapach) i Specific Kidney Support. U nas karma Hills'a U/d, więc dodatkowo musimy zakwaszać mocz. W każdym bądź razie karma jest wymieszana z rozdrobnionym Alusalem, małą porcją Ipakitine i rozdrobnionym Rubenalem i robimy kuleczki, które potem podajemy na tzw. "indora". Przed podaniem niuna dostaje dodatkowo wcześniej zaparzone siemie lniane (to też na osłonę podrażnionego przewodu pokarmowego). Gdyby występowały wymioty dobrym lekiem jest metoclopramidum (ostrożnie), ale próbujcie obniżyć dawkę do jak najmniejszej. Chore nerki potrzebują 2 razy więcej czasu, aby wydalić lek, więc dawkę należy minimalizować. Ja podaję pół tabletki na 30kg psa (nie lada wyczyn aby to maleństwo podzielić).
Poza tym podaję jeszcze Enarenal, Essential Forte, kwas foliowy, Vit-B Complex, żelazo (na ogół domięśniowo) oraz Phytophale, ale tak bardziej symbolicznie. Kreatynina po fatalnym załamaniu teraz 5,1 (wcześniej 7.7) a mocznik utrzymuje się na poziomie 200 przy kroplówkach podskórnych co 2-gi dzień. Dodatkowo ostatnio niuńka dostała 3 dawki EPO kolejna za tydzień po 2-tyg. przerwie. Erytrocyty wzrosły z 3 mln do ok. 4,5.
Mam nadzieję, że komuś przydadzą się też i moje doświadczenia.
pozdrawiam
Anita i boksery