heheheh na nalot zapraszam serdecznie karusiap, weszka pewnei chętnie potowarzyszy:) Foty postaram sie umieścić w weekend:)
Negra jak to psie szczenię rozrabia i warjuje w jednej chwili po czym przybiega, przytula się i mruczy uroczo:) Pochałania wszystko co jej sie da do zjedzenia więc siłą rzeczy rośnie jak na drożdżach:) brzusio się zaokrąglił pyszczek uśmiechnięty. Troszkę mamy problem z jej gryzieniem ale opanowywujemy sytuację zgodnie ze wskazówkami książkowymi i radom weszki:) Generalnie jest kochana i nieustannie nas zaskakuje. A najbardziej mnie wzruszyło w tym wszystkim to co powiedział mi wczoraj Jacek (moze nie powinnam bo to formum o psiakach a nie o kontaktach międzuludzkich, ale co mi tam), "Ania, to że wybrałas Negrusie było najlepszą Twoją decyzją podjętą po tej że będziemy razem":)
No... to tyle
Pozdrawiam:) i trzymam kciuki za Lolę