Z tego co widziałam w bielskim schronie to chyba jest tam wolontariat , byłam tam w sobotę i sporo młodzieży opiekowało się psami , również wychodzili na spacer . Nie było problemu z zabraniem psa przez Fundację , nawet się ucieszyli i wzięli namiary na przyszłość . Jest tam przeszło 200 psów , są zaszczepione nie tylko na wściekliznę , ale też na wirusówki , odrobaczone i zabezpieczone Fripexem , jedzenie i woda w michach . Ale schron , choćby najlepszy to i tak psie więzienie ....