teraz jesteśmy juz w domu od niedzieli,Taszka jeszcze odsypia,hihi,po to był jej najdłuższy wypad-2 tygodnie szalała po jeziorze i w lesie a wieczorami padała jak musia;)oczywiście spała tam gdzie w dzień nikt jej nie widział,nie przeszkadzał,było przytulnie i wygodnie czyli...
....w panciowym wyrku:p
[URL=http://img228.imageshack.us/i/dscf1408w.jpg/][IMG]http://img228.imageshack.us/img228/6572/dscf1408w.th.jpg[/IMG][/URL]