materiał z tvs brawo :lol:
[B]Psi los[/B]
[IMG]http://gfx.tvs.pl/img/infromacje_film_top.png[/IMG]
[IMG]http://gfx.tvs.pl/img/infromacje_film_foot.png[/IMG]
Maciej Wąsowicz, 2009-01-12 21:42
[B]Są miejsca, gdzie nosi się je na rękach, wyprowadza na spacery a gdy chore wzywa weterynarza, bo mają status członka rodziny. Taki bywa psi raj, za który płacą bezgraniczną i bezinteresowną miłością. Ale psy mają też swoje piekło, pełne głodu, zimna, chorób. Bez nadziei na zmianę, bo może kiedyś były rozkosznym szczeniakiem, ale to było dawno i nikt ich już nie chce. Olkuskie schronisko i pytanie: jeśli są w nim zwierzęta, to po której stronie klatki?[/B]
[URL="http://www.tvs.pl/informacje/7723/foto/10542/"][IMG]http://gfx.tvs.pl/news_foto_lista_m/11/10542.jpg[/IMG][/URL]
Psy, które obrońcy praw zwierząt niemal siłą zabrali ze schroniska w Olkuszu. - [B]One rozgrzebywały błoto, żeby wyjąć resztki kości. Kiedy któremuś się udało wyjąć kawałek kości, to rzucał się na niego inny pies[/B] - opowiada Urszula Sołtysik, Pro Animals. Tak wyglądała tragiczna rzeczywistość przytuliska. Alarm z końcem ubiegłego roku podnieśli wolontariusze z charznowskiej funadcji Pro Animals. - [B]Zwróciłyśmy uwagę na psy, które prawie konały stojąc [/B]- mówi Jolanta Racka, Pro Animals.
Choroby, niedożywienie i mróz według obrońców zwierząt dziesiątkowały psią populację przepełnionego blisko dwukrotnie schroniska. Dlatego animalsi wszczęli alarm, który na szczęście przyniósł skutek. - [B]Postanowiłem zakazać przyjęć zwierząt do schroniska [/B]- deklaruje Kazimierz Janik, powiatowy lekarz weterynarii w Olkuszu. Oficjalnie z powodu przepełnienia i braku wymaganej prawem odległości schroniska od zabudowań mieszkalnych. Tyle, że schronisko od 10 lat nie zmieniło lokalizacji. Po interwencji obrońców praw zwierząt błoto w boksach zamieniło się w trociny, budy zyskały ocieplenie, a miski wypełniły się jedzeniem. Mimo to żadna z gmin, która do tej pory korzystała z usług schroniska płacąc za nie setki, czasem tysiące złotych, nie przedłużyła z nim umowy. - [B]W związku z taką decyzją powiatowego lekarza weterynarii niestety nie mogliśmy, nie możemy zawrzeć na chwilę obecną umowy z podmiotem prowadzącym schronisko[/B] - mówi Izabela Kasprzyk-Kocjan, UM Olkusz.
Niestety, a według animalsów "na szczęście", bo bytność psów w tym schronisku nie przypominała życia, a powolne umieranie spowodowane mnożącymi się chorobami. Dlatego zabrali stąd aż 25 zwierząt. - [B]Ile w ogóle zwierząt było chorych z tych 25? Wszystkie. Żadne zwierze nie miało zadowalającego stanu zdrowia. Wszystkie były wychudzone, wszystkie miały odleżyny, pchły, wszoły, świerzb, zapalenie płuc[/B] - opowiada Urszula Sołtysik, Pro Animals.Wolontariusze twierdzą też, że psy miały przede wszystkim jednego pasożyta, przed którym nie potrafiły się obronić -właścicieli schroniska. Właścicieli, a właściwie właściciela, który wolał wyrzec się własnej tożsamości niż stanąć przed kamerą. Dlatego, wprawdzie krótkich, ale jednak wyjaśnień udzieliła jego matka i tak odpowiedziała na zarzuty obrońców zwierząt. - [B]To nie są nasze zdjęcia, to nie są nasze psy[/B]. Co zastanawiające po stronie właściciela schroniska staje nie tylko matka, ale także Olkuskie Stowarzyszenie Przyjaciół Zwierząt. Jak Pan się odnosi do tych doniesień na temat schroniska, że psy są tu męczone i maltretowane? - [B]Jest to wiele przesadzona informacja -[/B] odpowiada Jarosław Zub, OSPZ.
To przestaje jednak zastanawiać, kiedy okazuje się, że w zarządzie tego stowarzyszenia zasiada... siostra właściciela schroniska. Schroniska, któremu władze Olkusza już nie ufają i szukają alternatywy dla jego podopiecznych. - [B]Na chwilę obecną szukamy schronienia dla tych zwierząt[/B] - mówi Izabela Kasprzyk-Kocjan, UM Olkusz.
Na nowy dom czekają też psy wyrwane ze schroniska i odratowane przez animalsów. Boluś, Czekuś, Łatka i Smarczek.