Jump to content
Dogomania

Kalunia_C

Members
  • Posts

    1656
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Kalunia_C

  1. Witam sąsiadów. Jestem ze Skoczowa i mam 5-miesięcznego setera irlandzkiego. Jak będziecie wybierać się na jakiś spacerek, chetnie dołączymy. Zapraszamy też do Skoczowa. U nas tereny wybiegowe rewelacyjne. Pozdrawiamy Kasia i Armin
  2. Kastracja nie jest zadną szkodą dla psa, a może uchronić go przed wieloma chorobami, przed napięciem związanym z cieczką okolicznych suk, wyciszyć go trochę. Dla nas ta kastracja też będzie koncem męki z jego zachowaniem, a przede wszystkim kastracja daje pewność, że nie będziemy przyczyniać się do rozmnażania nierodowodowych psów. Dlatego zależy nam na zabiegu, a kiedy już wyjedziemy, nie będziemy mieli możliwości zrobienia tego przez dłuzszy czas. Stąd moje pytanie, czy wykastrowanie 10-miesięcznego setera bardzo wpłynie na jego rozwój?
  3. Armin przede wszystkim kopuluje wszystko, co się rusza, a ma dopiero 5 miesięcy. Weterynarz powiedział nam, że to będzie jeszcze narastać. Nie możemy z nim spotkać się z zadnymi innymi psami, bo wszystkie kopuluje bez opamiętania. Dodatkowo mamy w sąsiedztwie same suki, na które młody powoli zaczyna reagować i strasznie wyje i szczeka nam w domu, kiedy któraś ma cieczkę. Weterynarz powiedział nam, że pies jest tak nadpobudliwy, że jesli szkolenie nie przynosi zadawalajacych efektów, nalezy go wykastrować. Wiadomo, że jeszcze nie teraz, ale kiedy? Czy 10-miesieczny seter jest zbyt młody? Tyle będzie miał, kiedy zamierzamy wyjechać. Chcielibyśmy miec to już wtedy za sobą, bo tu mamy sprawdzonego weta. Aha, wet mówi, że psy można kastrowac spokojnie od 7 m-ca zycia, ale na forum są różne opinie. Co o tym myslicie? Jakie macie doświadczenia?
  4. No proszę, spotykamy się i na dogomanii :multi: Świetne zdjęcia i jaka bogata galeria, a myślałam, że to ja nie daję mojemu Arminowi żyć tymi zdjęciami. Szkoda, że mieszkamy tak daleko, bo mamy prawie rówieśników. Pozdrawiamy.
  5. W jakim wieku najwczesniej można wykastrować setera irlandzkiego? Czy jesli wykastruję go zbyt wcześnie, wpłynie to na jego zdrowie? Jakie to może mieć konsekwencje? Zależy mi na czasie, gdyż chcemy wyjechać z psem na dłużej, a pies zaczyna coraz częściej pokazywać swoją dominację.
  6. Polecam stronę: [URL="http://www.dogs.gd.pl/kliker/"]Szkolenie metod� klikerow�[/URL] Tam znajdziesz wskazówki, jak nauczyć swojego pupila różnych ciekawych rzeczy. Powodzenia :-)
  7. Cały czas czytam, próbuję, czytam i tak w kółko, zobaczymy jakie będą efekty, bo jak na razie, jak szczeniak się nakręci to nie można się do niego nawet zbliżyć, nie mówiąc już o jakiejkolwiek reakcji, czy pracy z nim.
  8. Dzięki za wszystkie rady, staram się próbować wszystko, co mogłoby przynieść efekt. Władczyni, piszesz, ze trzeba zacząć psa wychowywać, zgadzam się jak najbardziej, tylko JAK??? Masz jakieś konkretne rady, jak wychowywać, żeby to dawało wymierne efekty w postaci niegryzienia, nie szczekania na mnie z uporem maniaka i nie warczenia na mnie, kiedy próbuję do niego podejść w tym jego nakręceniu?
  9. Witam! Jestem początkującym użytkownikiem forum i początkującym właścicielem psa, więc liczę na Waszą pomoc. Mam 3-miesięcznego setera irlandzkiego mahoniowego. Szczeniak jest bardzo inteligentny i szybko się uczy. Praktycznie w kilka dni nauczył się załatwiać na dworze, reagować na siad, daj łapę, czekaj, czekaj wytrzeć łapy itd. wydawałoby się, że wszystko jest idealnie, ale nie jest. Ponad nasze siły okazała się "walka" z ostrymi szczenięcymi igiełkami. Piesek używa ich bez opamiętania: łapie za nogawki wszystkie ruszające się nogi, skacze go wszystkich powiewających ubrań, gryzie po rękach, kiedy się rozbawi to w ogóle nie można nad nim zapanować. Jest duży jak na szczeniaka, więc potrafi też wysoko skakać i chwytać zębami wyższe partie ciała, czego efektem są moje pokiereszowane ręce, podarte ubrania, podrapane nogi a nawet ślady po jego zębach na klatce piersiowej i dekolcie. Do tego nie ma za grosz wyczucia i gryzie tak mocno jak tylko potrafi, często do krwi. Przeczytałam już tysiące artykułów w internecie, próbowałam to ignorować, wołać nie wolno, bo zna tą komendę, przydeptywać tylną łapkę i klepać go gazetą, bo tak doradził mi nasz weterynarz, izolować go na chwilę, kiedy gryzie. Nic nie skutkuje. Czy to normalne u szczeniaków??? Czy on uspokoi się, kiedy zmieni zęby??? Czy to przejdzie samo, czy to nasza nieporadność wychowawcza i powinniśmy pracować z nim jakoś inaczej? Aha, dodam jeszcze, że pies jest wybiegany, bo chodzimy kilka razy dziennie na spacery, na których może pobiegać również bez smyczy, oprócz tego biega w podwórku a w domu ma cały koszyk różnych zabawek. Liczę na Waszą szybką reakcję i skuteczną pomoc. Pozdrawiam [URL="http://www.psy.elk.pl/zdjecia/pupile/6367.gif"]www.armin.psy.elk.pl[/URL]
×
×
  • Create New...