Jump to content
Dogomania

ageralion

Members
  • Posts

    10466
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

Everything posted by ageralion

  1. [quote name='blacky764']te 2 szczyle mają (na moje oko - bo nikt tego nie potwierdził) 5-6 tygodni (jeszcze ssą palca jak się im daje), tak są u nas bez matki. One zostały zaszczepione (prawdopodobnie - tak wnioskuję datami) w dzień kiedy padło tamto szczenię. Póki co nie zauważyłam wczoraj żadnych niepokojących oznak, chciały się bawić, lizały, brykały koopki były normalne. Wymiocin też nie widziałam w kojcu. Teraz będę u nich dopiero w piątek (na spacerkach z psami). Zobacze co z małymi i porobię więcej zdjęć[/QUOTE] Mam nadzieje, ze dadza rade... parwo to potworny wirus... a moze tamten szczenior nie padl na parwo?
  2. W piatek bylam u weta i poprosilam o podliczenie dotychczasowego leczenia, razem z badaniem kalu, ktore bedzie robione teraz. I wiecie co, bylam milo zaskoczona, bo spodziewalam sie setek zlotych, a tutaj mamy do zaplacenia tylko 165zl :cool3: Zobaczymy czy beda potrzebne badania hormonow ale juz sie tak nie boje o pieniazki ;) PS kupy ladne, apetyt dopisuje, chlopak grzeczny, chociaz troche mu sie wczoraj niespodobal taki jeden rudy, kudlaty i probowal sie sadzic na spacerze. Jak troche stanie na nogi, trzeba go bedzie do szkoly zapisac, bo jednak utrzymac 45kg ciagnacych do innego psa, to raczej slabo realne ;)
  3. Chita wsparla nasze psiaki :multi: 40zl juz zaksiegowane na koncie. Dziekujemy :calus:
  4. [quote name='blacky764']Te szczeniaki tak proszą... One są takie maciupkie, póki co nie wymiotują, nie mają biegunki - to chyba dobrze ?[/QUOTE] A ile one wogole maja? Nie sa przy matce, tak? Nie chroni ich jej mleko? Nie maja objawow, to dobrze. Gdyby mialy komplet szczepien na wirusowki, czyli serie wszystkich trzech, a ostatnie min 2 tyg przed padnieciem tamtego szczeniora, to maja duza szanse na niezlapanie parwo...
  5. Nasza dzielna dziewczynka :multi: Z pazurkami musimy chwile odczekac, bo jest po szczepieniu, a bez glupiego jasia sie nie obejdzie raczej... panikara z niej straszna ;) [quote name='agnieszka32']Zabawki też powinien poprzedni DT oddać - ja Kirze przyniosłam konga, ringo i jeszcze jeden gryzak. Mam nadzieję, że nie zaginęły... Wobec tego, że nie potrzebujecie na razie klatki, odbiorę ją od poprzedniego opiekuna ;) Komplenie zapomnialam o tych zabawkach, ciekawe czy przywiezie je dzisiaj. Jesli nie, zabierze sie przy okazji z klatka... [quote name='chita']fajna relacja o Kiruszce;) ageralion ja obiecalam przelac Wam kase na TTBS, i zapomnialam calkiem, nie wiem ile deklarowalam ale narazie puscilam 40zl, sorry ze tak pozno:oops: Ja tez zapomnialam :evil_lol: Dziekuje pieknie za wsparcie naszych psiakow :calus: Aha w sobote Kira zostala zaszczepiona (wirusowki i wscieklizna), odpchlona, dostala tabletki na robale i czipa, bo nie miala. Rachunek wyszedl 120zl
  6. Ogloszenie genialne :) A glos na Szczecinek oddany z przyjemnoscia ;)
  7. Klatka wciaz w starym DT, bo wczoraj nie mialysmy jej jak zabrac (jechalysmy tramwajem - Kira pieknie zachowuje sie w komunikacji miejskiej ;)) a dzisiaj nie wyrobilam sie z dowiezieniem reszty rzeczy Kiry do nowego DT (mam jutro impre na 20 osob). Jak cos Milusinska ma wielki transporter dla psiakow, wiec w razie W zawsze bedzie....
  8. A bo ja zalatana jestem i nie mialam kiedy zadzwonic do DT :( Albinek wychodzi powolutku na prosta i szybko nadrobi te 25kg, zobaczycie ;)
  9. Jestescie :multi: Strasznie sie ciesze, ze Kira trafila taki super DT :cool3: A zdjecia musicie wrzucic na zewnetrzny serwer np imageshack.us, a potem standardowo link do zdjecia w znacznikach
  10. [quote name='Alicja']Jeszcze jedno ..ale to pewnie wiecie ...on powinien jeść porcję dzienną podzieloną na 4-5 porcji , aby nie obciążać żołądeczka można podać też SMECTE ona dziala osłonowo na biedny żoładeczek[/QUOTE] On dostaje jakies leki, tylko wszystkiego dowiem sie jutro. Je male porcje, z tego co wiem. Ostatnio udalo mu sie zalatwic w domu :( Straszny musi miec balagan w tym zaladeczku i jelitkach :(
  11. [quote name='blacky764']Boje się, że i tak jak szczeniaki dostaną surowice i będą w boksie gdzie jest głowa ziemia (czytaj około -15 stopni). Czytałam też że parwo po odkażeniu (mieszkania, boksu) utrzymuje się minimum 6 miesięcy... Kurde no ja się zastrzele, ale kto mógł wiedzieć że to się zdarzy ? Ludzie w PUKu chyba nie są świadomi że szczeniaki też mogą zachorować. utro pójdę do PUKu to pogadam z Panią Gosią...[/QUOTE] Nie dadza rady w takim zimnie, pies chory na parwo musi miec bardzo cieplo :( Z kwarantanna po parwo 6 miesieczna, to niestety prawda :( Pociesze Cie, ze w takich miejscach parwo jest nei uniknione. Niektore psy przechodza ta chorobe zupelnie bezobjawowo, wiec nawet nie wiesz kiedy wirus trafil do przytuliska. Parwo roznoszone jest w kale, na butach, ubraniu i niestety jest bardzo zarazliwe... jedyna szansa na ratunek dla maluchow, jest surowica i zabranie ich do DT
  12. [quote name='_Pixia_']A ja mam informację od "transportowej", że Albin ma się już lepiej i wymioty ustały. Niestety dostał ryż z kurczakiem i razem ze skórą, chyba dlatego taki był efekt.[/QUOTE] "Transportowa" strasznie pomaga Albinowi, gdyby nie jej pomoc, nie wiem jak bysmy to wszystko ogarnely. Dziekuje bardzo!!!!
  13. [quote name='blacky764']Ratuje nas jeszcze to że jest ujemna temperatura i wirus nie rozprzestrzenia się tak szybko... Kurde, ile taka surowica może kosztować ? TOZ już szuka dla nich DT (mamy zgodę Zarządu), jeżeli dowiemy się jaka jest cena to postaram się aby psiaki wyszły od nas już zaszczepione[/QUOTE] Pisz do Lazy, ona placila za surpwice dla Rockiego, szczeniora boksera, ktorego nie udalo sie nam urwtowac. Parwo jest tak zmutowane, ze czasem przez 10 dni nic, a potem nagle pies wymiotuje i po 12h pada. Inne dostana 2 kroplowki i jak nowo narodzone. Dodatkowo mroz nie powstrzymuje tegorocznego parwo, chociaz powinien :(
  14. [quote name='Alicja']jak nie zrobi kolejnej kupki , koniecznie prześwietlenie ...mam smutne doświadczenie z taką sprawą :([/QUOTE] On robi kupy na szczescie, a wymioty byly raz po kurczaku. Troche slabo zareagowal na karme sensitive ale to pewnie dlatego, ze jelita i zoladek sa w bardzo kiepskim stanie... jutro zadzwonie do p. AGnieszki i zapytam czy kupy sie chociaz troche unormowaly, bo to bedzie 3 dzien tylko na tej karmie, bez dodatkow...
  15. Niestety sznasa, ze pozostale szczeniaki nie zarazily sie parwo, sa znikome :( Bez podania surowicy, maja nikle szanse na przezycie :(
  16. Bazarek plakatowy akonczony i rozliczony, wiec uaktualnilam post rozliczeniowy o 105zl i wiecie co, jestesmy na plusie :multi: Dziekujemy pieknie :calus: Wasze bazarki sa zawsze hitami :loveu:
  17. O blokadzie ajlita nie pomyslalam, jutro pogadam o tym z wetem. Jak dla mnie on ma sajgon w jelitach niestety :( Boje sie tez, ze ma walnieta trzustke, bo objawy sie zgadzaja... w przyszlym tygodniu, jesli nic sie nei zmieni z jego stolcami, to zrobimy badania nadnerczy i trzustki...
  18. W piatek spotykam sie z DT i w sobote sunia sie przeprowadzi, jak pojdzie wsio ok. Oni sa caly czas w domu, wiec nie ma problemu. Dodatkowo klatka jedzie z nia, zeby czula sie bezpieczniej. No i Milena przeczytala caly watek Kiry, wiec zna jej historie od poczatku :)
  19. Ale super wiesci!!!! Powodzenia malenka :)
  20. Allegro dla Kiry http://allegro.pl/show_item.php?item=1400636933 Cos wymaga poprawy?
  21. A ja wciaz czekam na aktywacje konta na allegro... czemu to musi trwac az 3 dni???!!
  22. [quote name='toska_latte']Wlasnie przed chwila pogryzly mi sie psy. Poszlo o jakis kawalek kosci czy czegos takiego, ktory znalazla Enigma. Trewor chcial zobaczyc co to jest, ona warknela i nie pozwolila, po czym rzucil sie on. Trewor zlapal ja za kark i po prostu miotal. Enigma tez nie pozostawala dluzna, ale nie probowala atakowac tak ostro, jak on. W dwie osoby udalo nam sie ich rozdzielic przy moim wrzasku "pusc, pusc". Treworowi nic nie jest, nigdzie nie widze nawet zadrapania, ale Enigma ma rozcharatane prawe ucho, trzy glebokie rany pod nim, jedna na szyi, jedna na lewej lapie i jedna paskudna miedzy poduszkami. Przemylam jej to wszystko rywanolem od razu, mam nadzieje, ze nie bedzie sie babrac. Szczerze mowiac jeszcze sie trzese. Pierwszy raz widzialam ich oboje w takim stanie. Trewor za nic nie chcial puscic Enigmy, a ona, jak juz ja w koncu odciagnelam, ciagle probowala do niego wrocic. Na te noc zostaja rozdzieleni. Mam gleboka nadzieje, ze to byl pierwszy i ostatni raz. Nie wiem, co bym zrobila, gdybym byla akurat sama.[/QUOTE] O mamo! Dobrze ze wam sie nic nie stalo przy okazji. Obserwuj te ranki Enigmy, zeby nie podeszly ropa, tak jak u Figi Agnieszki. Jak dobrze, ze udalo sie je opanowac...
×
×
  • Create New...