Super, że Blanusia zanazła swój stary-nowy dom i kochającą rodzinką!! Jak Wam cioteczki mija weekend?? Przedwczoraj o 4:30 nad ranem jeździłem autem szukając pieska, bo zwiał i nie wracał przez parę godzin... Okazało się, że wzięło mu się na amory i teraz biedny cierpi, nic nie je i prosi wzrokiem o to, żeby go wypuścić :diabloti: