Możliwe, że Ci Państwo co o nich pisałam go wezmą, ale to jeszcze nic pewnego, wiec lepiej poszukać też kogoś innego...
Misiek mieszka w kojcu na terenie firmy. Mimo, ze jest niewidomy umiał wejść po workach ułożonych koło bramy i przejść na drugą posesję. I później czekał pod bramą firmy :)
Na razie nie mam nowych informacji o Misiaczku.