Jump to content
Dogomania

Zofija

Members
  • Posts

    8421
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Zofija

  1. [quote name='Asia & Ginger']I co tam u spanielastego?[/QUOTE] Jest u weta po zabiegu sterylizacji i ma ogolone uszka. Okazało się, ze koty toleruje, ale nie dopuszcza do miski i ta Pani się wstrzymała bo w między czasie zadzwonił do mnie Pan szlochając, ze on go chce, ze on go zobaczył z córką i się popłakał, ze on miał takiego. Więc się wstrzymaliśmy. Pan, który tak bardzo się wzruszył losem Snupka więcej się nie odezwał.................... Dzwoniła nastepna Pani też go chciała już i zaraz. Prosiłam, zeby zadzwoniła na drugi dzień jak się sprawa wyjaśni, ale też już nie zadzwoniła. Ludzie................ W każdym razie nie jest już w schronisku. Jest pod okiem weta;) Teraz trzeba mu teraz szybko znaleźć domek. Ta Pani go jak co weźmie na tymczas, ale czekamy, ze może się coś znajdzie ze względu na jej koty, które mają pierwszeństwo
  2. No i wkleiłam prawidłowe zdjecia. Ten jest bardziej mix.
  3. [quote name='Emigrantka']ale o co chodzi? bo z nadmiaru watkow w subskrypcjach - zglupialam :([/QUOTE] Cześć Dziewczyny. Nie wiem jak Wy, ale ja pracuję i w pracy nie bardzo mogę siedzieć na dogo. Musze pracować żeby z czegoś życ:) także musicie zrozumieć, ze nie mogę o każdej porze wskakiwac na wątek i pisać. Piesek, który był na zdjeciu został zabrany przez swojego właściciela. Pisze piesek, który jest na zdjęciu bo okazało się, ze pies, którego znalazł mój znajomy to inny owczarek...................... On go zidentyfikował na zdjęciach, ale w zeszycie, w którym notują psy mają na ten dzień i miejsce wpisanego innego owczarka. Dlaczego dopiero teraz to wyszło- a bo do schroniska chodzi tylko Dea. Jedną z przyczyn jest to, ze właściciele schroniska nie są przychylni wolontariuszom. Dei ufaja i jej pozwalają wchodzić kiedy chce przez co wiemy jakie psy są, które potrzebują natychmiastowej pomocy itd. Dea kilka miesięcy temu została mamusią. Od tego momentu jej czas jest bardzo ograniczony i dlatego nie sprawdziła dokładnie , czy ten owczarek, którego wskazał mój kolega jest na pewno tym, którego on przyprowadził 02 stycznia. W końcu to sprawdziła i jak się okazało ten piesio ze zdjęć to też cudowny onek, ale nie "ten" i jest już w swoim domku, a tamten ciagle czeka na dom
  4. No i Dea też mówiła,z e Sonia to poprostu ewenement - bo doszła do siebie wręcz przytyła. Ale jak była alfą w kojcu to 1 miała dostęp do miski;) Idę zdwonić do Kikou z duszą na ramieniu
  5. [quote name='Emigrantka']Czy to jest ta sama Sonia z pierwszej strony czy nam ktos psa podmienil? W schronie psiska przewaznie marnieja a tu.... I ta z 1 strony jest podpalana a ta na zdjeciu jest.... bura Zglupialam... Psico (Sonia?), bedziesz grzeczna u Kikou? Ermmmmm - wiecej zdjec? [email protected] Emi, to jest zdjęcie z telefonu komórkowego. Dea mi już dawno mówiła, ze Sonia wygląda supoer. Za każdym razem jak wracała ze schroniska to mówiła, ze Sonia kwitnie.... Ja to pisałam, ze Sonia wygląda dobrze.
  6. Cieszyn- Rzeszów- Pani podjedzie po niego do Reszowa
  7. Sonia w podróży:)
  8. Super!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
  9. [quote name='Ingrid44']Dziekuje, on strasznie duzo pracuje i nie ma czasu zeby innaczej pomoc to chociaz w ten sposob troszke pomoze. Na Dogo nigdy nie byl ale za to ja jestem i jak widze ze ktos szuka transporu to sie zglaszam. :)[/QUOTE] to niezła z Was spółka;) oby więcej takich:)
  10. [quote name='bela51']Rany, to może nie był dobry pomysł z hotelikiem u Kikou?? Już się martwie. :-( Trzeba było załatwić MIelec. Oby Sonia nie musiala podrózowac spowrotem[/QUOTE] Ja też się martwię. Kurcze, lepiej zawsze na spokojnie rozważyć. Oby nie musiala. Chociaż słyszałam, ze to urodzony pasażer;)
  11. [quote name='Dogo07']Zofijo, a założyłaś watek na transportowym ?[/QUOTE] nie, nie umie- czy możesz mi pomóc??? Koleżanka mi poszukała 2 osoby z mapy pomocy, ale jedna musiałaby by jechac z warszawy do cieszyna i potem do rzeszowa i to byłby koszt 660zł:( a druga mi nie odpisała
  12. [quote name='Ingrid44']Jeszcze nie, Tomek powiedzial ze umiera z glodu i dopiero jak cos wrzuci na ruszt to wysle zdjecia :) Brat jezdzi raz a czasami dwa razy w tygodniu z katowic do Wroclawia i z powrotem , wiec jesli potrzebna by byla jeszcze pomoc przy przewozie pieskow to nie ma problemu. Zawsze za darmo oczywiscie[/QUOTE] no to masz wspaniałego brata!!!
  13. [quote name='Ingrid44']Witam , Moj brat -Tomasz wiozl Sonieczke dzisiaj z Zabrza do Wroclawia. Sonieczka polubila Tomka weszla bez problemu do samochodu i spala cala droge. 10 minut temu zostala przekazana panu Adamowi wraz z pieniazkami na benzyne i reszta. W tej chwili jest w drodze do kikou. Brat ja chwalil ze taka ladna i spokojna. :) Jak dostane zdjecia z podrozy to zaraz wkleje.[/QUOTE] no i jak masz zdjęcia to dawaj!!!!:)
  14. [quote name='Ingrid44']Witam , Moj brat -Tomasz wiozl Sonieczke dzisiaj z Zabrza do Wroclawia. Sonieczka polubila Tomka weszla bez problemu do samochodu i spala cala droge. 10 minut temu zostala przekazana panu Adamowi wraz z pieniazkami na benzyne i reszta. W tej chwili jest w drodze do kikou. Brat ja chwalil ze taka ladna i spokojna. :) Jak dostane zdjecia z podrozy to zaraz wkleje.[/QUOTE] Po pierwsze podziękuj bratu, za darmowy transport!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! BARDZO BARDZO DZIĘKUJEMY!!!! Rozmawiałam z Twoim bratem i powiedział mi, że Sonia taka ładna psica:)
  15. [quote name='bela51']Nasza Sonia nienawidzi psów????? Mam nadzieje , ze u Kikou bedzie sama w kojcu.[/QUOTE] No właśnie się dowiedziałam, ze Kikou nie ma kojców..... Także zobaczymy
  16. Tak przy okazji dowiedziałam się, ze Sonia bardzo lubi jeździć autem. Jest grzeczna w aucie jak by zawsze nim jeździła:) no i , ze taka ładna. Obszekiwała psy po drodze z Pati, a z Panem Tomkiem jak jechala to grzecznie spała
  17. Kurcze ja pisałam na wątku, ze Sonka wyglada dobrze i ma charakterek. Teraz mam wyrzuty, Kikou nerwowa. Czasem chyba lepiej na spokojnie podejść do spraw. No już nie wiem. Módlmy się teraz, zeby Sonka dogadała się z tymi biednymi psami....
  18. Dziewczyny, jestem po rozmowie z Kikou i tak: ona pod początku prosiła, żeby sunia była łagodna bo ona nie ma kojców....... wszystkie psy są razem w mieszkaniu.... Piesy chore, kalekie niewidome z padaczką. Sonia ma charakter moim zdaniem dominujący w kojcu dominowała. Zresztą wygląda naprawdę dobrze. i Pati i Tomek, którzy ją wieźli określili ją jako: pięknego psa. Wydaje mi się, ze też na chorego nie wygląda. Kikou jest przerażona jak Sonia zareaguje na jej psy. Tymbardziej, ze Asia, u której Sonka spała, napisała, ze Sonia nienawidzi psów.
  19. juz jestem po rozmowie, mam Kikou dać 50 zł za benzynę bo ona ją odbiera z legnicy
  20. [quote name='Bjuta'](Zosiu, pamiętasz o poproszeniu Kikou o 70 dla pana Adama? Ja jej co prawda wspominałam, ale tak, dla potwierdzenia)[/QUOTE] zaraz będę dzwoniła!!!!!!!
  21. ale nie ma transportu!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
  22. Opinia po wizycie: Jestem już w domu, po wizycie. Wrażenie bardzo pozytywne: W domu jest sunia Betty, 3 lata, rasowa, wygląda extra, zadbanie, przyjazna, milusińska. Są też 3 koty rasowe, wyglądają też super. Dzieci 2 i 6 lat, zwierzaków nie męczą, żadnych alergii nie mają, przebadane pod tym kątem, pani stwierdziła, ze nawet gdyby coś się pojawiło to zwierzaki i tak zostają. Pani mieszka z rodzicami, w domu cały czas ktoś jest, wszyscy domownicy zgadzają się na nowe zwierzę. Sunia je mięsko, suchego nie chce, nowy psiak też by to jadł. Wet, opieka - wszystko to jest naturalne. W domu zawsze były zwierzęta, poprzednio była astka, zeszła po 11 latach. Umowa adopcyjna OK, wizyty poadopcyjne też. Jak zwierzak coś zniszczy no to trudno, normalka. Spacery z psiakami 3 razy dziennie do parku w pobliżu. Mieszkanie małe, ale nowe posłanko też się zmieści, za to w lecie wszyscy razem z kotami spędzają cały wolny czas na bardzo dużej, ogrodzonej działce na wsi. Na spacer pies zawsze chodzi z Panią, nie wypuszczany luzem. Jedyny warunek Pani do sprawdzenia - psiak musi akceptować małe dzieci, co do kotów ta Pani sądzi, że nie będzie problemów, że psiak da się do nich przekonać. Sunia dostaje zastrzyki przeciw cieczce, Pani cieszy się że Niko przyjechałby wykastrowany. Podsumowując: dałabym Pani własnego psa.:)) I to już chyba wszystko, pozostaje tylko mieć nadzieję, że Niko akceptuje dzieci
×
×
  • Create New...