Belu, ja też czasem tracę cierpliwość. Ostatnio po 10 razy próbowałam edytować teksty i nic. Tak, dokładnie tak jest z deklaracjami.
A pamiętasz Perona? Też mnie poprosiła dziewczyna o pomoc. Jakiś czas się odzywała i na tym się skończyło. A Peron już tyle czasu w Hoteliku... Dlatego chce nazbierać chociaż połowę deklaracji na Etnę. Jest cudna. A przede wszystkim, to bardzo skrzywdzony pies. I bardzo, bardzo potrzebujący człowieka....