Jump to content
Dogomania

kamilawa

Members
  • Posts

    5040
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by kamilawa

  1. Przypominam chłopaka... :help1: [SIZE=6]:painting:[/SIZE]
  2. [B]Nika28 [/B]dziękuję serdecznie ! :loveu: Telefon kontaktowy to : 605121211 (nr do schroniska).
  3. Kontakt do schroniska : 605121211 Więcej zdjęć na razie nie mam. Popytam się innych wolontariuszek.
  4. Bohaterski czyn ? No może tak tego nie nie nazwę, ale jednak jakoś zasłużył na wielkie podziękowanie. Pewnego dnia będąc w schronisku wzięłam Maxa na spacer (wątek na dogo) była to pora gdzie pełno dzieciaków lata po lasach i ulicach z petardami. Weszłam na łąkę przy schronisku i spotkałam kilku, około 10 facetów wyglądających na 17-20 lat. Przechodze sobie spokojnie, aż jeden rzucił mi pod nogi petardę. Max sie rzucał, ciężko było mi go utrzymać. Oni w śmiech, a ja przestraszona, bo nie wiem o co chodzi. Przyspieszyłam, a jeden z nich za mną leci i jesdzcze raz rzucił. Postanowiłam się odwrócić i iśc w ich stronę. Mówię do Maxa, bierz ich. Zaczął szczekać, warczeć, rzucac się. Nie wiedzieli o co chodzi (w sumie ja tez nie, bo nigdy takiego czegoś nie robił) ja cały czas szłam w ich stronę. Słyszę już głosy : "Sory, nie chcieliśmy" , "weź wyluzuj" , "przeztań, my już idziemy!" i wiele innych. A ja cały czas w ich stronę. Przestraszyli się tak, że zaczęli uciekać w stronę lasu. Wreszcie jakiś facet się potknął i dobiegłam do niego z Maxem. Pies stanął nad nim, a koleś aż się popłakał. Jak powiedziałam "Max dość" to usiadł i zaczął lizać kolesia po twarzy :D Facet wstał przeprosił mnie, oddał wszystkie petardy (tak samo jak jego koledzy) i uciekli ;D W dalszej części spaceru jak mówiłam bierz ich nie zachowywał się tak. Zawsze jak z nim jestem to nigdy tak się więcej nie zachował. Może mnie aż tak bardzo nie obronił, ale jednak wykazał się.. ;) :loveu:
  5. Czy to kundel, czy pies uważany za agresywną rasę nie powinien być trzymany na łańcuchu. Najbardziej co mnie denerwuje..? Że jak niektórzy ludzie zobaczą kundla na łańcuchu nawet w okropnym stanie to nic sobie z tego nie robią. Inaczej jest w przypadku rasowych. Czy na prawdę w dzisiejszych czasach tylko rasowe psy mają prawo godnie żyć? Przecież pojawienie się mieszańców na świecie jest jedynie winą człowieka... Nie mogę tego zrozumieć..! Za głupotę uważam trzymanie psów na łańcuchu, sąsiadom już wybiłam ten pomysł z głowy na szczęście. Niektórym ludziom trzeba oleju do mózgu wlać...
  6. Jeśli akcja jest na całą Polskę mogę w mojej miejscowości porozwieszać ulotki w lecznicach, sklepach zoologicznych i wszędzie gdzie jest możliwość :) Chętnie pomogę. Czekam na odpowiedź.
  7. Podnoszę ! Może niedługo coś pomogę... na razie brak kasy :-( Biedne te psy... :placz: Oprócz psów są tam jakieś inne zwierzęta ?
  8. Bingo nadal czeka... :-( Przypominam słodziaka ! :loveu: Kredziu, ja wiem... ale może w końcu ktoś go przygarnie... :oops:
  9. Przypominam Maxieńka :-(
  10. Ślicznoty ! :loveu: Kredzia ja Ci zazdroszczę tych niuńków :lol: Buziol kochana . ; *
  11. Czy ktoś mógłby mi pomóc w ogłaszaniu ? Na wielu stronach trzeba się zarejestrować, a już do niektórych rzeczy zapominam hasła :lol:.
  12. Ktoś mógłby go przygarnąć ? :-( On jest taki kochany... :loveu:
  13. Do schroniska w Iławie kilka miesięcy temu trafił mieszaniec ON-ka. Bingo ( imię widniało na obróżce, gdy pracownicy złapali go błąkającego się na jednej z iławskich ulic ) ma około 7-8 lat. Jest kochanym, wychowanym psiakiem. Wiele ma z owczarka; jego postawa, charakter, jednak troszkę się różni, ale na moje oko minimalnie. Wszystko byłoby dobrze, gdyby nie jego oczka... Bingo ma zaćmę. Nie jestem specjalistą w tej dziedzinie, ale wydaje mi się, że jest już to zaawansowane. Mimo to dzielnie sobie z tym radzi, bardzo ładnie chodzi na smyczy, nie ciągnie. Jest uważny i skupiony. Dogaduję się z suczkami, na psy lubi poszczekać. Akceptuje dzieci. Może tu znajdę dla niego ratunek...
  14. Założyłam tu wątek Maxa , by pomóc mu w znalezieniu domku. Przebywa on w Iławskim schronisku. Jest już tu ponad rok i nadal czekan na mądry domek . Max ma około 2 lat , błąkał się po ulicach , w końcu trafił do schroniska . Jestem tam wolontariuszką i jego widok w boksie po prostu mnie zwalił z nóg , chodząc rok temu do podstawówki mijałam go codziennie w domu . Od szczeniaka wychowywał się z amstaffem . Pewnego dnia , jadąc od weterynarza do schroniska , postanowiłam zajść do domu gdzie Max mieszkał . Na moje słowa i prośby wzięcia Maxa z powrotem , usłyszałam : " Jak już jest w schronisku , to niech już tam zostanie. Mam już go dość " . Ręce mi opadały. Jeżeli takie było podejście jego byłej właścicielki do niego , to dałam sobie spokój z proszeniem o przygarnięcie go. Niedawno potem Max znalazł dom , ale wrócił z powrotem , nie pamiętam już dlaczego. Po miesiącu bodajże poszedł do domu , znów wrócił. Całymi dniami siedział w boksie , a Max to przytulacha - potrzebuje pieszczot. Wył dużo i to spowodowało anulowanie adopcji. Czekał znów na dom - uśmiechnęło się do niego szczęście. Ale nie długo trwała nasza radość , ze szczęścia naszego podopiecznego. Sam wrócił po kilku dniach do schroniska. Takie przywiązanie ? Pewnie tak... Z dnia na dzień widać coraz większy smutek w jego oczach. Jest tak bardzo kochany ! Z psami się dogada , jeżeli one nie zaczynają kłótni. Z suczkami nie ma problemu. Uwielbia spacerki , ale wychodzi jedynie z silną osobą , bo inaczej to on weźmie kogoś na spacerek . ; ] Kocha dzieci , nie zrobi im krzywdy. Uwielbia się przytulać. jedyną jego ' wadą ' jest to , iż niszczy budy. Ale gdy będzie miał zapewnione codzienne spacery i ciągły kontakt z człowiekiem , nie powinno być takich problemów. To jest złoty pies ! A nadal siedzi w schronisku ! Błagam ! Pomóżcie mi znaleźć mu dom ! On na to zasługuje... [IMG]http://img519.imageshack.us/img519/6783/dsc09134ew0.jpg[/IMG] [IMG]http://img131.imageshack.us/img131/4572/dsc09136bl4.jpg[/IMG] [IMG]http://img364.imageshack.us/img364/8615/dsc09694fr1.jpg[/IMG] Z naszego spacerku :loveu: [SIZE=3][B]Błagam ! Pomóżcie ! [/B][/SIZE]:oops:
×
×
  • Create New...