szukali jej ale powiedziano rodzicom, ze pies zginal pod kolami, nie wiem kto ale straz miejska chyba. wybiegla z podworka gdy garazownik wjezdzal na podworko. jutro juz ktos ma sie tam pojawic z rodziny w sprawie Sari. nie bedzie z pewnoscia problemu z udowodnieniem,ze to jej pies gdyz jest ksiazeczka i zdjecia suczki;) naprawde sie ciesze!!!