Dzisiaj Lonia ze zdjęciem w gazecie Radomszczańskiej. Nikt nie zadzwonił w jej sprawie. Myślę, żeby zrobić akcję plakacików w okolicach bloków w różnych miastach.
Dla mnie Loniusia nie stanowi kłopotu, jedyne co tylko, żeby były fundusze, a druga ważniejsza sprawa to to, że jestem zablokowana i innej bidzie pomóc nie mogę.