Pusio odwiedzony, widać, że dochodzi do siebie. Troszkę się peszy, bo nie ma gdzie miziać za jednym uszkiem. Drugie za to wymiziałam z większą mocą :)
Dzisiaj Kajtuś miał wyciętego tego ziarniaka i jeszcze sobie lulał.
Zdjęcia mam zrobione, wstawię jak się dokopie do kabelka :) ale mam też Pusia na komórce to jutro wstawię.
Pozdrowienia od kociaków, to wspaniałe uczucie jak mnie taka gromada otoczyła :)