witajcie
oficjalna wersja jest taka, że Miasto nie wyraziło zgody na wolontariat- nie ma do tego odpowiednich papierów, nagle stwierdzili że wolontariuszy trzeba szkolić za pieniądze, ubezpieczać i szczepić ( dokładnie to usłyszałam kiedy byłam tam w sprawie wolontariatu w czerwcu )
Powiedziano mi,że prawdopodobnie w ogole nie będą przyjmowani wolontariusze...
Kwestia zmiany władz, i wymiany personelu ( nie mówię o wolontariuszach )
jest dużo gorzej.Co po nowoczesnych budynkach...skoro nie ma serca dla tych zwierząt.
Ale jeśli teraz naprawdę tam się zmieni podejście do ludzi chcących pomóc, to może być tylko lepiej prawda?
będę śledziła wątek.
pozdrawiam.