Zadomowił się już u nas na dobre co widać na zdjęciach. Jak wracamy skądś to on już z daleka nas widzi, pod bramką czeka, biega, ogonem merda. :mdrmed: Nad naszym pierwszym psem też ma przewagę, nie tak jak kiedyś, heh. Teraz na niego szczeknie tylko, zawarczy jak coś mu się nie podoba i Figaro potulnieje. ;)
O Fąflu mówimy, że to francuski piesek, bo wygodny jest bardzo. :D Po dworze biega, biega, a jak deszcz zacznie padać to jak tylko wyczuje odrazu do domu gna czym prędzej jakby nie wiem co to było, heh, żeby nie zmókł tylko! Śmieszny jest:loveu:. Najbardziej to lubi wygrzewać się na słońcu, a znudzi mu się to idzie w cień pod dach i dalej leży! :D Jak ktoś idzie do nas to reaguje, biegnie zaraz, szczeka, nie wpuszcza bez nas. Ale wystarczy, że raz kogoś pozna, obwącha to potem już normalnie wpuszcza. :) Biega bardzo szybko! Jak się rozpędzi za psem czy samochodem to na podwórku w ziemi tylko takie ślady łap zostają wyryte! Albo jak mu się rzuca czymś żeby łapał i przynosił to na zakrętach też tylko ziemię łapami ryje, heh. :) Ale jak się nie ściga, nie wariuje to po podwórku własnymi ścieżkami chodzi pomiędzy kwiatkami np., nie depcze ich ani nic, ubaw jest. Jakby rozumiał, że poniszczyć może. ;) Ale to tylko jak nie ma kota, psa, samochodu na horyzoncie, bo jak dojrzy to koniec z kwiatami, wtedy biegnie, nie patrzy, heh... :)