-
Posts
42560 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
1
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by zuzlikowa
-
Grom ma swój dom po latach tułaczki, trzymamy kciuki! Powodzenia
zuzlikowa replied to martka1982's topic in Już w nowym domu
[quote name='malibo57']Jasne, rozumiem - wygladało na to, że Grom zostanie dożywotnio u Czarodziejki, bo nie nadaje się do adopcji i jest bardzo "specyficzny". Otóż Grom nie jest specyficzny, jest raczej klasyczny.[/QUOTE] ...i co tu dodać- jest specyficzny inaczej, czyli najklasyczniejszy :)... cudownie! -
Z FB: " Pani Agnieszko, proszę po pierwsze poszukać na dogo wolontariatu który pomaga w tym hotelu i ściągnąć ich na wątek Szarika. Niech się wypowiedzą na temat pracy i opieki nad psami. Ten hotel jest znany, ale warto by było też poprosić o to, aby ktoś tam niezależy podjechał. Po drugie, finanse, zacznijcie robić zbiórkę i zbierajcie deklarację. Jeżeli by Szarik miał dom, to z całą pewnością Misiek będzie potrzebował też pieniędzy. Serdecznie Was proszę o mobilziację, to dopiero początek tego koszmaru." Myślę,że warto i FB zmobilizować do pomocy finansowej, ale tu łatwiej napływają srodki na konta fundacji... macie takie zaprzyjaźnione?
-
[quote name='mal_2']O deklaracjach wie więcej Bazylowa, ale z tego co się orientuję jest to kwota w okolicy 300 zł - jeśli Szary zmieni lokum to ma dodatkowe dwie deklaracje (pietrucha i ja) na 20 zł. Więc jeszcze spoooro brakuje. Będziemy łatać bazarkami, ale musimy mieć pewność, że nie wyślemy psa na pobyt w domu i nie będzie nas na to stać. Zaraz na owczarkowie trochę pożebrzę.. Beatkaa - kwestia transportu na pewno byłaby do dogadania, bo zawsze to taniej. Pani Asi z Hotel Terier wysłałam wątek Szarika - ma kilka zdjęć i albo sama je wstawi albo podeśle do osoby, która wczoraj do niej dzwoniła w sprawie Szarcia.[/QUOTE] Dziewczyny... proszę mnie nie zrozumieć opacznie, ale dla uniknięcia powtórki z hotelami i dla bezpieczeństwa psa a także osoby prowadzącej hotel, bardzo prosiłabym o sprawdzenie hoteliku na miejscu... Czy jest taka możliwość? Może macie kogoś zaufanego, kogo możecie poprosić o odwiedzenie hoteliku i porozmawianie P. Asią... obejrzenie oferowanych warunków. Słyszałam ,ze są tam już wolontariusze... a także osoby bezposrednio w hoteliku bywające i utrzymujące tam psy, które mogłyby odpowiedzieć także kompetentnie na pytania tyczace opieki nad psiakami w hoteliku. Bardzo przydałyby sie ich spostrzeżenia i doswiadczenia. Zdjęcia bardzo sie przydadzą... to już wstępnie pozwoli nam ustalić, czy takie warunki odpowiadają potrzebom psiaka. Myslę,że warto podpytać deklarujących. czy podtrzymują deklarację dla Szarika i szukać oczywiście nowych... to zawsze warto. Znalazłam takie na 1 stronie: [U]Deklaracje miesięczne: [/U] 1. pietrucha 15 zł 2. mal 30 zł 3. bros 10 zł 4. bazylowa 15 zł 5. kasiazi z owczarkowa 30 zł 6. betka 60 zł 7. Polaczek z owczarkowa 20 zł 8. karolek615 z owczarkowa 30 zł 9. monikach z owczarkowa 20 zl 10. Monika z owczarkowa 20 zł 11. entera z owczarkowa 25 zł
-
[quote name='mal_2']Cena za pobyt Szarika w domu u pani Asi to 17 zł na dobę z wyżywieniem - wychodzi 510-527zł miesięcznie. Czy jesteśmy w stanie uzbierać (i utrzymać!) deklaracje na tą kwotę??[/QUOTE] Deklaracje... nie wiem:shake:... ale obawiam się, że tu bez bazarków i pomocy się nie obedzie... musimy założyć, że to jednak trochę potrwa, więc bardzo potrzebna będzie pomoc Szarikowi: finansowa, bazarkowa... Pomoc opiekunkom i zainteresowanym psiakiem: w ogłaszaniu, zbieraniu środków... Jaki jest stan deklaracji Szarika?
-
[quote name='pietrucha204']mal się zgadza :) ale pod warunkiem, że sprawy finansowe nadal prowadzi bazylowa:)[/QUOTE] Dziewczyny... konto udostepnić i zbierać na nie środki oraz dokonywać bieżących opłat za opieke nad Szarikiem. może spokojnie osoba nawet bezposrednio nie związana z psiakiem- wszystkie instrukcje co do płatności przekaże jej opiekun psa! Opiekun zaś , bez wzgledu na to, gdzie pies jest, [B]staje się niejako jego tymczasowym włascicielem[/B] - pilnuje, czy wszystko co psu potrzebne on ma, czy hotelik własciwie opiekuje sie psem- w razie potrzeby wszystko ustala z hotelem w imię tego co psu potrzebne... zbiera w hotelu informacje o psiaku- zachowaniu, zdrowiu, potrzebnych badaniach, leczeniu.... i gdy pojawia sie potrzeba- szybko podejmuje decyzję... decyduje o adopcji- wyborze domu stałego ( to jemu sprawdzajacy dom zdaje realację z wizyty PA...)...utrzymuje kontakt z ds... Oczywiście, jako,że nie wszyscy na wszystkim sie znamy, bardzo przydadzą mu się rady,, informacje, sugestie i dzielenie doświadczeniem... i tu nasza rola! Ale decyzje musi podejmować jedna osoba! To nie takie proste zadanie, ale nie wyobrażam sobie, by następowało " zbieranie głosów" za lub przeciw, a pies bedzie ratunku, badań potrzebował na już! [B]Żaden odpowiedzialny hotel nie przyjmie na takich warunkach psa. [/B]Musi wiedzieć do kogo zwracać się z informacjami fajnymi i tymi mniej fajnymi... musi wiedzieć, że gdy coś złego się dzieje, nie zostanie z problemem sam(choć ja w takich sytuacjach zostawiam niektórym hotelom pełne plenipotencje do natychmiastowego działania, gdy nie ma ze mną kontaktu!)... musi wiedzieć, że gdy uwidzi, że nie radzi sobie z różnych względów z psem( a każdemu może sie to zdażyć), to ma komu zakomunikować potrzebę szukania odpowiedniego miejsca dla psiaka i opiekun kierując się dobrem psa, podejmie takie działania... A nasza rola- userów: pomóc! Zwracać uwagę na niepokojące sytuacje, pytać , wskazywać... ogłaszać... pokazywać psiaka... Ale nie decydować.
-
[quote name='pietrucha204']kto dogada się odnośnie ceny? kasiek. Ty :)? tam już 4 osoby dzwoniły w sprawie Szarika więc nie ma sensu żeby kolejna dzwoniła :D[/QUOTE] ...i o to cały czas mi chodzi- [B]Niech dzwoni i dogaduje ten kto jest opiekunem Szarika! [/B]Wszystko poustala i potem egzekwuje i nadzoruje całość spraw psiaka. Szybko podejmuje decyzje gdy hotel zasugeruje,że coś złego, niepokojacego sie dzieje!
-
[quote name='mal_2']Rozmawiałam z p Asią z Hotelu Terier - jest miejsce dla Szarika, jeśli dogadałby się z suczką pani Asi (a wiem, że się dogada) to będzie w domu z nią mieszkał. W hotelu miejsca są w ogrzewanym budynku, myślę, że warunki są podobne jak w poprzednim miejscu [URL]http://hotelterier.pl/[/URL] -> galeria -> kwatery dla psów - widać warunki. Wątki psów w hotelu zawsze są na bieżąco uzupełniane fotkami, filmami, psy są zadbane, roześmiane, wykochane :) Dodam jeszcze, że opłacałam składki dla dwóch ONków w tym hotelu, jeden z nich był stareńki w wieku naszego Szarika. I nigdy nikt z wizytujących hotelik nie miał najmniejszych zastrzeżeń. Kasiek, czy to Ty ustaliłaś już cenę tam za Szarego i masz dostać foty? [B][SIZE=3][COLOR=royalblue]CZARODZIEJKO, CZEKAMY NA ZDJĘCIA SZARIKA!!! Już dwukrotnie je nam obiecałaś i nadal nic![/COLOR][/SIZE][/B][/QUOTE] Wracam raz jeszcze do tematu [B]ODPOWIEDZIALNEGO OPIEKUNA.[/B] Musi być jedna osoba, która bez wzgledu na to gdzie psiak jest, zna jego historie, kontaktuje sie z hotelem dba o potrzeby tego starego psa... pilnuje wpływów i wydatków...[B] jest DECYZYJNA w sytuacjach nagłych i nie nagłych!![/B] I nie chodzi o figuranta, lecz osobe, która tę pracę dla dobra psiaka będzie stosunkowo regularnie prowadzic. Na dzień dzisiejszy: [B]kto podpisze umowę z hotelem? [/B] Odpowiedzialny hotel ustala także swoje wymogi, ale i opiekun psa ma takowe i winien nadzorować ich realizacji. [B]Kto będzie robił to w imieniu Szarika?[/B] W przypadku żadnego psa nie może być odpowiedzialności i decyzyjności zbiorowej. I proszę nie przyjmować, tego tylko jako problemu formalnego. [B]To niestety życiowy problem dla tego psa! [/B]Nie mając jednej osoby nadzorującej jego sytuację, ponownie narażany jest na róznego rodzaju dobre i złe wole ludzi... ich działania profesjonalne lub też nie. Przy odpowiedzialności zbiorowej deklarowiczów, odpowiedzialność się rozmywa, a decyzyjność jest żadna( widać to i teraz u Szarika).
-
... i uzupełnienie ze strony Fundacji, o Szariku: "fajny jest, tutaj od razu nowy właściciel by się przydał i na pewno nie żałowałby decyzji. To mądry pies, swoje już przeszedł. Ja osobiście wolę starsze psy i uwierzcie, że gdybym miała ich mniej to już by przy mnie teraz leżał. Do domu go szybciutko, niech będzie tym jedynym, wypieszczonym, dla którego gotuje się pyszne rzeczy i któremu powierza się swoje sekrety. Taki starszy pies "wyskoków" żadnych nie będzie robił, bo najzwyczajniej w świecie już się nie chce. No i jest śliczny!!!"
-
[quote name='kasiek.']Hotel Terrier czekamy na warunki i fotki pies jest na pewno taki jak jest opisywany ?[/QUOTE] Bezwzględnie tak: informacje dla mnie miarodajne- Fundacja. To ogromnie otwarty i przyjazny psiak przytulak gigantyczny!!! 60kg słodyczy! Dojrzałej słodyczy, wiec tym bardziej warto o Szarika pozabiegać... (:) to do domków ,które się ew. zastanawiają! Warto i to jak najszybciej!) Ogromny przyjaciel człowieka i całego świata... RAJSKI Szarik szuka domku takiego jak on: WSPANIAŁEGO!... No i muszę sprostować:oops::evil_lol:... powtarzam za Fundacją: "60 kg to on nie waży, tak "na oko" jakieś 50, ale dużo futra, to może trochę mniej, leżał, więc jeszcze trudniej określić. Trzeba u lekarza zważyć i będzie się wiedziało... jest przylepa i brzuch do głaskania, grube i ładne futro. To spokojny i ufny pies, który na stare lata potrzebuje swojego domu, wygodnego legowiska i ludzi do dopieszczenia. Trzeba porządnie zdiagnozować i podleczyć, po zimie stawy u psów siadają i jeśli widzimy niechęć do wstawania lub to wstawanie idzie psu z oporami to jest to dla nas sygnał, że trzeba poprosić lekarza o konsultacje." To chyba uzupełni moje ochy i achy nad psiakiem... No i masz:crazyeye:- i ja się wmanewrowałam w ochy i achy:evil_lol: Ale jak wynika z opisu Fundacji, Szarik wart tego.
-
Bardzo pilnie potrzebny dom dla Jożina! ... od 8-ego jest w lecznicy, choć powinien być w domu, ale nie ma gdzie go umieścić. Pobyt w lecznicy generuje ogromne koszty... i to dziś już nie mające uzasadnienia w leczeniu psa. Pies jest gotów pójść do domu, ale go nie ma. Nawet tymczasowego. Bardzo prosimy o pomoc dla tego cudnego psiaka...
-
[quote name='pietrucha204']dobra to ja piszę do p. Teresy a Wy popytajcie gdzie moż[IMG]file:///C:/Users/AGNIES%7E1/AppData/Local/Temp/moz-screenshot-12.png[/IMG]ecie :) Rozmawiałam dzisiaj z P. Bernardem - jest gotowy przyjąć psa do siebie jeśli nic nie znajdziemy, wolałabym jednak tego uniknąć, gdyż tam jest co robić przy pozostałych psach (ponad 40)[/QUOTE] A warunki są domowe? ... masz rację- przy Szariku za moment może być co robić. Przecież to staruszek i nie zna się dnia, ani godziny. Problemy już ma...
-
No to dziewczyny... pytać: _ u kasiprzystał _ w hotelu Terrier _ u Teresy Borcz _ Emiś: czy miejsce jest, czy domowe, jak z wetem, jak z psiakiem, który może się wyłożyć...pamiętajcie psiakiem o wadze 60kg( nie każdy da radę). Trzeba rzeczywiście sprawdzić, czy na watku ogólnym tego miejsca( wybaczcie- nie mogę juz pisać"hospicjum") nie padły jeszcze inne propozycje. [B]Czy jest już może wydarzenie na FB[/B]? W razie czego dobrze byłoby link do niego tu wrzucić.
-
[quote name='Emiś']Kacper był u mnie, w Sarnowie. Teraz jest w DS w Czechowicach Dziedzicach. Czemu pytasz? Zuzlikowa wysłałam Ci na maila wyniki Kacprowe, ale nie wiem czy dotarły - poczta jakieś dziwne rzeczy mi dziś wyczynia i dziwnie komunikaty pokazuje. Dogo-skrzynkę masz pełną.[/QUOTE] dotarły- dziękuję bardzo!... i już wczoraj zostały przesłane do domku... musze sprawdzić skrzynkę pocztową, bo może jest jakaś informacja zwrotna( jak się domyslacie, wyniki nie poszły samotnie, lecz z kopą pytań ). Jak cos będzie nowego, napiszę.
-
[quote name='Czarodziejka']Jak już wiadomo, miałam wizytację z "Fundacji Bernardyn". Niektórzy dzwonili w trakcie i na podstawie szczątkowych informacji szerzyli zamęt i niepotrzebny niepokój. Szarik jest zadbany, ma POZOSTAŁOŚCI po chorobie skórnej, a nie jakieś ogniska zapalne i pleśnie. Nie powinien iść do kojca. Dziś jeszcze rozmawiałam z p. Ewą z Bernardyna i jej zdaniem najlepiej, żeby Szarik został u nas, bo ma tu dobre warunki, a jeżeli nie wyrobię z zakończeniem remontu do kolejnej zimy, to Szarik pojedzie do p.Ewy do fundacji. Nie jest zaniedbany, wygłodzony, brudny, zapchlony. Regularnie jest zakrapiany. Nie leży na betonie na mrozie. Ma czyste posłanka, gdziekolwiek się położy, przestrzeń do spacerów i moją opiekę. Zdjęcia wrzucę dzisiaj, bo wczoraj do wieczora trwała kontrola. Fundacja Bernardyn zaproponowała patronat nad moimi psami, co wiąże się z regularnymi kontrolami, tak więc Szar byłby pod nadzorem. Decyzja należy do was. Jednak zdecydowanie Szarik nie powinien pojechać do kojca. [B]Nie wiem, jakim prawem zuzlikowa pisze, że natychmiast ma być zabrany, ponieważ podczas wizytacji nie było takiego nakazu. [/B]Szarik jest już staruszkiem, ale w dobrej kondycji, waży ok. 60kg i dlatego kolejną zimę powinien spędzić w domu w cieple, bo jeśli jego stan się pogorszy, to trzeba wielkiej siły, żeby go dźwignąć. Tymczasem warunki ma dobre. Chciałabym, żebyście przestali patrzeć przez pryzmat zawiści, żalów i ambicji i pomyśleli o psie. Ile razy ma jeszcze zmieniać miejsce? Ja mam gwarantowane wsparcie fundacji Bernardyn w razie jakichkolwiek powikłań i tylko 40 km do jej siedziby. Jeszcze raz podkreślę Szarik jest u nas dobrze traktowany, kochany i dbamy o niego. Zgodzę się jednak z waszą decyzją.[/QUOTE] Zuzlikowa napisała tak po pierwszych informacjach przekazanych przez osoby będace w kontakcie z Fundacją przeprowadzającą interwencję. Informacja i apel były jednoznaczne: [B]Na już szukac domu stałego lub dt domowego, bo pies ma juz problemy z przednimi łapami i skórą. Wymaga leczenia i domowych warunków.[/B] A z informacji Fundacji, zrozumiałam, że jeśli tak zintensyfikowane działania szukania domu stałego lub domowego dt nie dadzą oczekiwanych efektów i do czasu nastepnej zimy, nie zostanie zabezpieczone miejsce odpowiadające potrzebom psiaka, Fundacja zabierze go do siebie, bo nie bedzie mogła zostawić go w warunkach obecnych. Nie mam zamiaru wchodzić w żadne dyskusje nt warunków i sytuacji w "hospicjum"... jednoznacznie zostały one przedstawione przez Fundację. Moje myśli i działania skierowane były i są... na poprawę losu i sytuacji psów. I nie zmienią tego niczyje epitety i insynuacje, ni wmawianie "płytkich" emocji i motywacji.
-
[quote name='malizna78']Szarika odebrano? Dobrze rozumiem?[/QUOTE] Nie, został , ale musi mieć pilnie znaleziony dom stały lub hotel domowy... hotelik ma dać dzisiaj odpowiedź, ale najlepszym wyjściem byłby dobry dom z jego człowiekiem ! [B]Informacje od mal... [/B] [quote name='mal_2']Z tego co mogę napisać o Szariku (był u mnie od początku lipca do połowy listopada w 2009r): Szary jest psem kontaktowym, spokojnym, przyjaznym, naprawdę miłym :) Lubi wszystkich ludzi :) W kontaktach z psem moim nie było problemów (też ON), kilka razy o coś burknęły, raz jeden drugiego złapał za kłaki - całe zdarzenie trwało może z pół minuty, jeden miał jakiś mikro patyk, drugi chciał zobaczyć co to - kłapnięcie i spokój. Zwykłe psie "gadki". Spacery wspólne, bieganie po ogrodzie razem, kojce miały osobne. Szary znosi cierpliwie wszystkie zabiegi przy nim, u mnie był dużo kąpany (leczniczo), czego nie lubił. Ale znosił ze spokojem. Kocha bieganie za piłką, uczył się chętnie nowych komend. Na spacerach grzeczny, trzymał się blisko, żadnych prób ucieczek. Lubi trochę poszczekać, ot tak sobie w przestrzeń. Kocha tarzać się na trawie i mizianie po brzuszku. Kota pogoni, ale jeśli nie ucieka to odpuszcza. Raczej ciekawski nie agresywny. W przytulisku chodził luzem między ptactwem (gęsi), innymi psami, kotami. Czasem na spacerek ze mną chodziła 3 letnia córka sąsiadów, wieszała się na Szarym, głaskała, zaglądała w uszki,oczki, ząbki, jak to dziecko - Szarik wszystko znosił spokojnie, nie protestował. W kojcu zachowywał czystość od początku, w domu również. W obcych miejscach ciekawski, nigdy nie okazywał jakichś lęków, strachów. Do samochodu wsiada bez problemu, lubi jeździć. Nie wiem, co jeszcze mogę napisać - pytajcie :)[/QUOTE] [B]Pytania do wydarzenia na FB:[/B] Bardzo prosze o podanie informacji, jakie warunki miałby ten DS/DT spełniać (schody, ogrodzenie, konieczne domowe, może kojec?)... [B]dom z terenem dobrze ogrodzonym... bez schodów... mieszkanie tylko w domu, przy człowieku...[/B] Jaki jest obecnie stan zdrowia (samodzielny, zachowuje czystość w domu, choroby zakaźne/zaraźliwe) Do innych zwierzaków, kotów, dzieci zdążyłam doczytać, reszty nie - wątek jest bardzo długi... [B]w informacjach mal_2[/B] Następna sprawa - czy w evencie umieszczac zdjęcia od poczatku, kiedy był w paskudnym stanie, czy te, gdzie jest już w miare ok? [B]... jak myślicie??[/B] Prosiłabym kogoś zaufanego (znaczy uważanego za zaufanego przez osoby obecne na wątku), kto ogarnia temat Szarika i posiada konto na FB o podanie na PW do mnie linka do profilu na FB - dołączę jako administratora eventu - będzie mógł/mogła na bieżąco edytowac informacje...[B] bazylowa, pietrucha może Wy?[/B] Może jeszcze coś ważnego należy umieścić w wydarzeniu? Niektóre odpowiedzi wpisałam... tak na szybko. Uzupełnijcie resztę... Im szybciej wydarzenie ruszy, tym większe szanse Szarika...
-
[quote name='mal_2']lilk_a - oczywiście mówiłam o stanie chorobowym czyli nużycy. O tym, że jest gruby pisała też sama Czarodziejka, więc raczej to nie o obrośnięcie chodzi. Wapiszon - z moim psem Szary dogadywał się bezproblemowo, kojce miały oddzielne,ale spacery, zabawy wspólne. U Agi w hotelu był z różnymi współtowarzyszami w kojcu, głównie suczki. Szarik jest bardzo miłym psem, wdzięcznym niemożliwie ;) U mnie nie załatwiał się nawet w kojcu, więc tym bardziej w domu będzie czysty. Jak bywał w gościach to połazikował i kładł się tak, by mieć wszystko na oku. Jeśli Szary ma trafić do domu to tylko takiego, gdzie nie ma dużo schodów - on ma swoje lata, a i łapki szwankują już..[/QUOTE] Mal_ dziękuję za uwagi, bo mogą się bardzo przydać jakby udało się domek dla tego słodkiego psiaka znaleźć... a dokładnie tak go także dzisiaj odebrano.
-
Spokojnej nocki!!!
-
Grom ma swój dom po latach tułaczki, trzymamy kciuki! Powodzenia
zuzlikowa replied to martka1982's topic in Już w nowym domu
[quote name='malibo57']Mam już pewną propozycję. Hotel prowadzony przez trenerkę, praca z psem i karma w cenie - będzie drożej, niż u Czarodziejki - negocjuję cenę. Podobno trzeba sie spieszyć - nie bywam na FB, ale wywnioskowałam z wątku Sako, że psy trzeba zabierać szybko, bo mogą trafić do Wojtyszek? Czy dobrze zrozumiałam?[/QUOTE] [B]Malibo 57... zadzwoń pilnie do Fundacji BERNARDYN!!!... tel. 601322200. To bardzo ważne dla Groma![/B] -
Żegnaj mój kochany staruszku :( [*]
zuzlikowa replied to Martika&Aischa's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
[quote name='Martika@Aischa']Dlatego niecierpliwie czekam na pelna relacje z wizyty fundacji. Bardzo sie ciesze ze sie odbyla i psiaki sa w dobrej kondycji :)[/QUOTE] Które są w dobrej kondycji?... Misio też? Też niecierpliwie czekam. -
[quote name='wapiszon'] A czy wiecie, czy Szarik umie się zachować w domu, a jaki on jest w stosunku do innych psów?[/QUOTE] Nie wiem, czy taka informacja jest...[B] ale brak informacji, to także informacja! [/B] Po prostu wprost mówi się o tym, że nie wiemy jak psiak z czystością ( tu nie tylko przyzwyczajenie i przyuczenie może mieć znaczenie... i starość też robić może swoje).
-
[quote name='bazylowa']Jeśli nikt inny nie chce odpowiedzieĆ, to ja odpowiadam OCZYWIŚCIE. Mam też konto na FB, ale nie mam zielonego pojęcia jak robi się event. W ogóle to zielona jestem w tym temacie. Jeżeli chodzi o nr kontaktowy, to mogę podać mój, ale ja naprawdę nie wiem o Szariku NIC ponad to co zostało tutaj napisane. [B]Ja widziałam tego psa może ze 4 razy na żywo[/B]![/QUOTE] hahaha... to i tak jesteś szczęściara:lol:... moje benki często widuję jedynie na zdjęciu:-(. Nie ważne, czy widujesz- pozbierajcie max informacji o nim, jego zachowaniu , upodobaniach... lękach... stosunku do ludzi... zwierzaków...
-
[quote name='bazylowa']Ja też nie, ale chyba nie czas na to. Robi się tu naprawdę niefajnie :( Jeżeli jest szansa dla Szara na lepsze warunki to nie wydaje mi się, żeby ktoś miał coś przeciw. Tylko proszę Was porzućmy już temat faktycznych czy domniemanych warunków u Czarodziejki. Niech szarikowy wątek pozostanie szarikowym...[/QUOTE] Dokładnie o to chodzi na ten moment! [B]I dlatego potrzeba jest osoba decyzyjna, nie deklarowicze![/B] Decyzje o dalszym życu psiaka trzeba podejmować na juz i nie ma czasu na narady. [B]Zdecydujcie jednoznacznie, kto od dziś będzie odpowiadał za życie tego psiaka, zbierał informacje o nim w ew. hotelu, decydował o ew. domu adopcyjnym. [/B] Tu nie ma miejsca na zbiorową odpowiedzialność... rady, oczywiście tak, ale odpowiedzialność i decyzyjność za los psiaka, musi być indywidualna. Za często trzeba decydować na już... Na dziś najpilniejsze jest znalezienie psiakowi bezpiecznego miejsca, które będzie zaspokajało jego potrzeby- hoteliku, a może uda się i ds. Nie mogąc oprzeć się na niczym innym(diagnoza bieżąca, aktualne badania... ) musimy polegac na informacjach zasugerowanych przez Fundację BERNARDYN. 1_ Na FB zaoferowano pomoc w zrobieniu eventu dla Szarika... takiego szukającego ds. Są osoby chetne podjęcia się tego i poprowadzenia! 2_ Na FB zaczęto już szukać hoteliku domowego(sensu stricte: domowego)... jest wstępne ustalenie z jednym z hotelików(decyzja jutro!)... Ale potrzebne jest bezwzględnie by do ew. adopcji był ktoś odpowiedzialny w kontaktowaniu sie z ew. chętnymi domami... ktoś kto zbierze też wszystkie informacje o jego zachowaniu, umiejetnościach(np. czystość)... [B]ktoś kogo nr telefonu bedzie umieszczony w wydarzeniu i ew. w ogłoszeniach... [/B] [B]Dobrze byłoby, by odpowiedzialność za psiaka wzięła 1 osoba... max. 2 ( może na zasadzie podziału zadań?)[/B], choć przyznam,że ja wolę jak nadzór nad psem ma jedna osoba- łatwiej jest się porozumieć, szybciej się działa... ona ma komplet informacji o psie! [B] Przeklejam informację z FB nt hoteliku, z którym już wstępnie zaczęto rozmawiać:[/B] "Sprawdziłam jeden hotel dla Szarika – decyzja czy będzie możliwa tam rezerwacja zapadnie jutro, ponieważ jest to ostatnie wolne miejsce . Warunki jak dla mnie bardzo dobre- kojców jest sześć i tyle właścicielka hotelu jest w stanie przyjąć psów. Boksy są w budynku wewnętrznym, ocieplanym w kojcach antypoślizgowe kafelki. Opieka jest całodobowa z możliwością przeniesienia psa do domu właścicielki w przypadku opieki np. po zabiegach chirurgicznych. Hotel jest stosunkowo niedaleko od hotelu Czarodziejki. Są oczywiście wystawiane rachunki za hotel + faktury za weta. Możliwość zrobienia podstawowej diagnostyki na miejscu. Jutro ok. południa mam sprawdzić czy to miejsce będzie wolne. Bardzo proszę o to, aby do tego czasu opiekun Szarika zadecydował na wątku dogo, czy przyjmie tą propozycję. Nie będę dziewczynie zawracać głowy, gdyby nie chcieli zabierać psa. Jeżeli Szarik wymaga pomocy, to uważam, że decyzje powinny zapadać szybko. Szukam i sprawdzam dalej, chyba, że macie jakieś sugestie co do miejsc które mogą wchodzić w grę?"
-
[quote name='malizna78'] Zabierajcie Szarika i nie zastanawiajcie się nawet 5 minut! [B]Każde miejsce będzie dla niego lepsze! [/B] [/QUOTE] ...wybacz, ale nie każde! Musi iść do takich warunków jakie potrzebuje. Nie zróbmy psiakowi krzywdy, w emocjach. Teraz mamy już jakąś konkretną wskazówkę... i mam świadomość, że ocena stanu psa nie jest oparta na badaniach, jednak daje wskazówkę, jakich warunków pies potrzebuje![B] I tylko takie mu załatwmy![/B]
-
[quote name='zuzlikowa'][B]czy mogę się dowiedzieć kto jest osobą decyzyjną u Szarika? [/B]Tu potrzebne jest błyskawiczne działanie![/QUOTE] przeklejam nadal informacje i apele z fejsa( jak rozumiem ponaglenia idą ze strony Fundacji BERNARDYN): "... zostal, ale na CITO potrzebny dom/hotel absolutnie NIE Z_ kojcem_ ze wzgledu na jego stan zdrowia: sztywnienie lap i zmiany skorne. ... To CUDOOWNY pies!!!!Moze go KTOS adoptuje, takim jaki jest, a ogrom cudownosci splynie tez na niego i bedzie zdrowy, na tyle ile ma lat!!" [B]Może warto równolegle: szukać miejsca w domu tymczasowym(odpowiadającego jego potrzebom) i zrobić wydarzenie na FB, szukające domu stałego?! [/B]