Witajcie!
Szukam pieska, któremu mogłabym zapewnić schronienie. Linka do waszego wątku podesłała mi moja siostra, która udziela się na tym forum pod nickiem "Pędzelopka". Zakochaliśmy się w Bindi od pierwszego wejrzenia Wzruszył mnie jej los :( Te osoby, które ją tak skrzywdziły trudno nazwać ludźmi... Brak słów :angryy:
Mogłabym zapewnić Bindi dużo miejsca do hasania (mam duży, piętrowy dom z ogrodem w spokojnej dzielnicy na peryferiach miasta), kochającą rodzinkę (mieszkamy w nim ja, mój mąż i nasza niespełna dwuletnia córeczka - zakochana w pieskach). Nie mamy żadnych zwierząt, nie mogliśmy zapewnić im wcześniej właściwych warunków - dopiero ukonczyliśmy budowę i przeprowadziliśmy się na własne śmieci.
Istnieje tylko jeden problem - mieszkam na mazurach i najdalej mogę dojechać do Białegostoku :-(