Moja suczka też miała cieczkopodobne okresowe plamienia mimo, że całkowicie usunięto jej jajniki. Pytałam wetów dlaczego tak się dzieje, skoro twierdzą, że nic "tam" już nie pozostało i nie ma co plamić, bagatelizowali sprawę. Aż pewnego dnia zauważyłam, ropne plamienia, okazało się, że na kikucie macicy ( notabene wcale nie takim dużym) powstał ropień, stan był ciężki i konieczny był natychmiastowy zabieg, podczas którego wyszły na jaw także inne komplikacje posterylizacyjne takie jak rozlegle zrosty ( jeden z nich objął moczowód i istniało ogromne ryzyko utraty nerki).Dobrze, że trafiłam na doskonałego specjalistę i wszystko się dobrze skończyło. Ale tak, jak już zostało tu wcześniej wspomniane, w razie jakichkolwiek wątpliwości najlepiej na początek wykonać usg.