Jump to content
Dogomania

ellap75

Members
  • Posts

    22
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by ellap75

  1. Podnoszę do gory. Faktycznie trzeba spojrzeć prawdzie w oczy - nikt nie interesuje się Sonią. Gdyby nie ten cholerny płot...
  2. Czy jest jeszcze problem z transportem? Mogę dziś po pracy zabrać ją z lecznicy do Delph.?
  3. Wczoraj Sonia nauczyła sie otwierać drzwi skacząc na klamkę:mad: W czasie naszej nieobecności zamknęliśmy ją w pomieszczeniu gospodarczym, odłączyliśmy tam czujkę alarmu. Po godzinie już dzwoniła ochrona ze alarm jest włączony. Przyjechaliśmy a Sonia leży na kanapie i zajada czekoladki z bombonierki. Wcześniej skonsumowała 1kg ciasta. Nie mogę zamykać jej w domu, jak drzwi są zamknięte na klucz i tak próbuje je otworzyć skacząc na klamkę i drapiąc w drzwi. Porysowała mi już drzwi od kotłowni, mój mąż nie wytrzyma jeszcze więcej zniszczeń. Dziś siedzi w garażu, jak zeżre napędy do drzwi garażowych to nie przeżyje do jutra. Jesli garaż nie spełni swojej funkcji będziemy zmuszeni ją oddać, nie jesteśmy w stanie zapewnić jej bezpieczeństwa. :shake: Pies wygrał, jej za mądra.:placz: Nie będzie mnie do czwartku, Delph ma kontakt do mojego męża. Pozdrawiam
  4. Delph, czy bedziesz mogła zająć sie Sonią w przyszły weekend (4-5. 10) Przywiozłabym Ci ją w piątek wieczorem a odebrała w poniedziałek? Wyjeżdzam i nie mam jak jej zabrać - cały tył mojego niewielkiego samochodu zajmie hovek. Zresztą moi rodzice z trudem tolerują jednego psa, o dwóch nie ma mowy. Sońka nawiewa regularnie, w tym tygodniu już 2 razy. Jest niedaleko, zawsze wraca jak ją zawołam. Pokonuje coraz nowe zabezpieczenia, jedynie wymiana płoty zatrzymałaby ja na dobre:shake:
  5. Hop, a przy okazji: Tosia, czy umawiana jest sterylizcja? Pozdrawaim
  6. [quote name='Delph'] Jakby co, to ja już jestem wolna, już po obronie, ufff...[/quote] Gratulacje Pani Magister (a może Doktor???) Poszukujemy domku dla Sońki - kto chce żywiołową, posłuszną suńkę, najlepiej do sportu???? Ona aż zadkiem kręci ze szczęścia że ją uczę "waruj". :loveu: Kurcze, dlaczego mój hovek tak nie robi????? On tylko myśli czy mu się opłaca zrobić "siad" a przy waruj widzę w jego oczach "no dobra ale później zróbmy coś ciekawszego?":evil_lol: Dla Sońki radością jest bycie z Człowiekiem, praca z nim. Jest niesamowita, szkoda że nie mam dla niej wystarczająco dużo czasu.
  7. No i nic z tego,:-( sunia dalej u mnie. Szukmy domku dla ślicznotki.
  8. Trzymamy. :lol: Siatka może być, byle taka porządna, ocynkowana, a nie powleczone plastikiem niteczki. Dobrej jakościowo siatki nie rozplecie i nie przegryzie, a górą nie wychodzi.:roll: Moja jest do wymiany na sztachety, a ponieważ hovki nie mają tendencji do uciekania wystarczała. Sońka zaczęła pilnować, ale nie jest szczekliwa. Jest taka przymilna że szczeka tylko na ludzi za płotem, jak ktoś wejdzie jest najlepszym przyjacielem psa:lol: Jest bardzo karna, byłaby wspaniale gdyby ktoś wykorzystał jej chęć do pracy z człowiekiem. Szkolenie z nią to byłaby przyjemność:loveu:
  9. [quote name='Delph']Nie dałoby rady zamykać jej na czas nieobecności w domu? Nawet w jakimś jednym wybranym pomieszczeniu, może tak byłaby bezpieczniejsza... [/quote] Też o tym myślałam, ale to niestety trudne. Muszę włączyć alarm/monitoring przy wyjściu z domu. Jest to niemożliwe gdy Sońka będzie w domu. Położyłam wiecej bloczków na podmurówce, na razie spokój.:shake:
  10. Tosiu, odsłuchałaś moje wiadomości? Sońka znów nawiała we wtorek. Na szczęście zobaczyła ją moja sąsiadka, zadzwoniła do mnie do pracy. Znalazłam ją, nie była daleko. Niestety mimo naszych prób Sońka ucieknie kiedy tylko znów przyjdzie jej ochota. Umie pięknie rozplatać siatkę. Nie mogę zapewnić jej bezpieczeństwa. Nie mogę też wychodzić z pracy aby jej szukać jak tylko ktoś znów zadzwoni. Nie piszę tego aby się jej pozbyć ale abyście znali ryzyko. Jeśli ktoś może zapewnić jej lepszą opiekę dowiozę ją w Warszawie i okolicach. Jesli akceptujecie ryzyko może zostać u mnie. Pozdrawiam
  11. Delph, w jakiej dzielnicy mieszkasz? Jesli to ułatwi sprawę to po pracy jestem w stanie pomóc w dojzdach, ale nie mogę wejść do weta z 2 małych dzieci. Jeśli Ty będziesz mogła pojechac ze mną to ja poczekam z nimi w samochodzie.
  12. Właśnie , sterylka. Ja niestety nie jestem w stanie zapewnić jej opieki w pierwszym tygodniu po sterylce. Pracuję, mam 2 dzieci do odebrania z przedszkola i muszę zapewnić im opieke po pszedszkolu. Z dwójką dzieci odpada wizyta u weta, nie z synkiem z "ADHD";). Jesli ktoś z większą ilościa wolnego czasu lub mniejszą iloscią dzieci:cool3: może zapewnić jej ten 1 tydzień opieki (np w kilince???) to potem może wrócic do mnie. U mnie byłaby sama w ciagu dnia a o zastrzykach mogę pomyśleć po 19. Tosiu, co z ta karmą bo mąż mnie z domu wyrzuci? Poszedł nam worek 15 kg w 2,5 tygodnia. Ona ma apetyt niesamowity, rzuca sią na jedzenie, najpierw swoje potem hovka. Teraz jedzą oddzielnie bo czarnuszek niknie w oczach. Niestety obawiam sie ze sterylka będzie aborcyjna. Nie jestem wetem, nigdy też nie miałam suni w ciąży ale te jej sutki chyba są wieksze niż były???? I ten apetycik????
  13. [FONT=Times New Roman][SIZE=3]Witam,[/SIZE][/FONT] [FONT=Times New Roman][SIZE=3]Wróciłam niestety :razz: Mam kilka pytań.[/SIZE][/FONT] [FONT=Times New Roman][SIZE=3]Tosiu, czy mogę odebrać karmę dla suńki ? [/SIZE][/FONT] [FONT=Times New Roman][SIZE=3]Czy rozważana jest sterylizacja bo Sońka w cieczce chodziła cholera wie gdzie i może być w ciąży. Przyjechała do mnie już z cieczką, więc jest pewnie z 1 lub 2 tygodnie po. Wiem że była oferta sterylizacji?[/SIZE][/FONT] [FONT=Times New Roman][SIZE=3]Co z szczepieniami? Czy poprzednia właścicielka zaszczepiła ją na wściekliznę? Nie chciałabym mieć kłopotów jak znów ucieknie (oby nie). Jest b. mało prawdopodobne że kogoś ugryzie ale? Zaszczepić ją? Czy ma jakąś książeczkę zdrowia?[/SIZE][/FONT] [FONT=Times New Roman][SIZE=3]Wróciły też moje kochane dzieciaczki ( 5 i 3 lata) i Sońka miała wczoraj chrzest bojowy. Jak wytrzymała mojego synka to już wytrzyma wszystko :lol: Jest cudowna do dzieci. Trzeba to zobaczyć jak mój trzylatek mówi „waluuuj” i Sońka się kładzie w pozycji sfinksa. Hovek patrzy wtedy na dzieci z tępym wyrazem pyska i ani myśli się ruszać. [/SIZE][/FONT] [FONT=Times New Roman][SIZE=3]Pozdrawiam [/SIZE][/FONT]
  14. Z uchem jest różnie. Pewnie zależy to od wilgotności powietrza;)
  15. Sońka niestety głównie na nich leży. Psy tak sie umordowały zabawą, że Czarny zwiwałał od Sońki aby go już nie zaczepiała. Za nic nie mogłam namówić je na zdjęcia w ruchu:lol:
  16. Wczoraj wracałam do domu pełna obaw, czy Sonia jeszcze jest i jak poradziała sobie podczas naszej nieobecności. Poradziała sobie świetnie:loveu: Wszystko w porządku, nawet jednej jamy, zniszczeń itd. Z Czarnuszkiem śpi mordka w mordkę, miłośc od drugiego wejrzenia ( bo Hovek jak to Hovek na początku miał misje obrony Pani przed złym psem - co gorsza może samcem) Sonia jest baaaardzo grzeczna. Umie robić siad, z radościa aportować (choć woli sie szarpać niż oddać - do dopracowania w ciagu 2 dni). Trochę skacze z emacji na ludzi, ale wczoraj już po kilku próbach nauczyłam ja siadać jak coś chce. Jest bardzo mądra, jeśli ktoś chciałby sie tym zajmować, moim zdaniem świetna do agillity - posłuszna, pełna entuzjazmu, skoczna i bardzo sprawna fizycznie. Mój hovek to przy niej miś. :cool3: Kto chce wstawić zdjecia, bo ja nie umiem???? Jutro wyjeżdzam, opiekę nad psami przejmie mój brat. Będzie zaglądał na forum. Tosiu, na priv napisałam kontakt do niego.
  17. Dziś kończę o 16, będę w domu ok 16.30. Napiszę SMS, bo komp z mężem w pracy;) Dziś rano było już lepiej, mała w dobrym nastroju, zjadła całą michę w 20 s i poszła dalej ganiać:lol: Wywlokła z kompostu patyczki, umie je pieknie aportować:loveu: Pies tani w utrzymaniu, woli patyki od piłeczek;) Tylko te koty.... Nie znam nikogo kto ma kota, wszyscy mają psy.... :shake: Jeszcze myślę
  18. [quote name='sleepingbyday']wiecie, nie do końca wiemy, jaka była sytuacja. dwa dni pies u niej był i nagle problem - być może coś się wydarzyło -tego naprawdę nie wiemy... [/quote] Pewnie kupsko było przed domem:evil_lol: Bo gdyby sunia była agresywna to powiedziałaby, żeby ją jak najszybciej zabrali. Zwierząt nie miała. Nic innego nie przychodzi mi do głowy.
  19. Ma na obroży numer telefonu Tosi. A podkopać się ma znikome szanse - podmurówka z fundamentem 60 cm w dół. Siatka tez na podmurówce. Może jedynie górą, niektórzy mistrzowie ucieczek przegryzają i rozplatają siatkę:mad:
  20. Witam, Mała jest od wczoraj/dzisiaj u mnie. Jest śliczna i faktycznie jest w niej coś ,przez co wygląda na rasowca a nie "wiejskiego owczarka środkowoeuropejskiego" ;) Ładna głowa i śliczne skośne oczy, "rasowa" sylwetka i umieśnienie. Wczoraj nie było tak źle. Jak tylko Tosia odjechała mała była w domu. Wybiegła na podjazd i szukała gdzie jest samochód. Obiegła dokoła dom, wytropiła ślady na podjeździe a potem położyła sie przy bramie i zaczeła płakać. Dała sie przekonać do wejścia do domu, przeszukała cały dom i nie ma..... kogo? Trochę uspokoiła się przy moim małżonku, więc myśle że szukała osobnika płci męskiej:lol: Dziewczyna ze stresu zaczeęa ziajać, kręcić sie po domu, płakać i piszczeć. Głaski i przytulanko pomagało tylko na chwile, smaczkow nie chciała. W końcu zaczęła skrobać drzwi że chce na dwór. I jak to dzieciak wyładowała emocje ganiając z moim psem. Po 1/2 godziny zapraszam panne do domu, nie chce;) Gania na całego, mój czarnuch jest u progu zawału a końca nie widać. Poszłam spać, wstaję o 6, ta sama scena tylko w promieniach słońca. O ucieczce chyba nie myśli, jedyne co próbowała zrobic to wyskoczyc przez płot za samochodem Tosi, ale tam nie ma szans - sztachety 1,9m. Tył domu z siatką jest nieatrakcyjny:lol: Została sama z hovkiem na dworze, zobaczymy co zastane po powrocie. A ja teraz siedze w pracy i zasypiam przy kompie;) Pozdrawiam
  21. Biedna sunia, Myśle ze szybko znajdzie dom. Jesli nic lepszego nie znajdziecie mogę zapewnic jej tymczas na 3 tygodnie, bezpłatnie -tylko z karmą. Mieszkam niedaleko Łomianek a pracuję w Łomiankach. Niestety, nie mogę opiekować sie nią osobiście, w piątek jadę na wakacje, a opieką nad domem i moim psem przejmuje mój brat - bedzie mieszkał w domu. Jemu jest wszystko jedno czy karmi 1 czy 2 psy - pytałam. Brat pracuje, nie bedzie mógł pilnować suni na podwórku. Płot jest szczelny, na podmurówce, ale nie można wykluczyć że jakiś skoczny napaleniec może przeskoczyć siatkę z tyłu domu. Kojca nie posiadam. Mój pies jest wykastrowany. PS. Miałam na tymczasie sunię - malamutkę, jest już w nowym domu:lol: Też miała cieczkę, chętnych do pokrycia nie było, ale malamuty jakos słabo pachną;)
×
×
  • Create New...