Witam,
niestety, nie zdążyłam dojechac, tak to bywa, gdy jest się uzależnionym z transportem od kogoś innego...
W tym tygodniu nie będę miała możliwości wyjazdu do Warszawy, w grę wchodzi dopiero przyszły piątek :placz:
Nie jestem żadna pani, tylko najzwyczajniej Marta.
Może razem znajdziemy jakieś wyjście, żeby suczka nie musiała czekac do przyszłego tygodnia...? Macie jakiś pomysł?