Drodzy dogomaniacy!
po pierwsze [B]BARDZO DZIEKUJE[/B] w imieniu Diany wszystkim cudownym ludziom za pomoc i zaangazowanie, jestescie na prawde niesamowici!!!:multi:
Jestem corka tej Pani, ktora Diane w schronisku Torunskim wypatrzyla i wiedzac, ze psiaczek w takim stanie nie moze po prostu w warunkach schronowych przebywac, zaadoptowala i z tamtad zabrala.
Nasza znajoma asiaf zaangazowala sie calym sercem w pomoc Dianie, co przynioslo ogromne rezultaty, bo psinka czuje sie juz duzo lepiej, jest pod super opieka lekarska, ktora dzieki wam mozemy sfinansowac:loveu:
Chcialam nawiazac do informacji, ktora asiaf zamiescila na poczatku tego watku, czyli do tego [B]jak doszlo do takiej tragedii...[/B]
Widok biednej Diany u kazdego wywolalby silne emocje, co jest zupelnie zrozumiale. Okazuje sie, ze pod wplywem tych silnych emocji ktos podal nam taka informacje, a byla to najprawdopodobniej pomylka. Po glebszym rozeznaniu sie w calej sytuacji okazuje sie, ze byl to wypadek. Powodem tragedii byl mianowicie [B]pozar domku gospodarczego[/B] na posesji wlascicieli, od ktorego strasznie ucierpiala Diana. Jedyne (a to i tak duzy zarzut...), co mozna zarzucic wlascicielom to niedbalstwo, ale nie umyslne znecanie sie nad psiakiem. Strasznej informacji, jakoby wlasciciele dla zabawy podpalili suczke nie udalo sie (na szczescie) potwierdzic, co wiecej sa informacje temu zaprzeczajace.
Mam nadzieje, ze nieco was ta informacja uspokoi, mnie zrobilo sie lzej na duchu, bo chociaz Diana i tak jeszcze dlugo bedzie goila swoje rany, to moze jest na tym swiecie jednak o te kilka potworow mniej?...
Jeszcze raz dziekuje Wam za wsparcie dla Diany i wszystkich innych psich nieszczesc, mam nadzieje, ze jak najszybciej uda sie im znalesc kochjacy domek!