-
Posts
137 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by fizzy
-
ja te konie strasznie lubie:loveu: [IMG]http://img70.imageshack.us/img70/5813/zdjcie104sd7.jpg[/IMG] [IMG]http://img70.imageshack.us/img70/3/zdjcie100ek5.jpg[/IMG] [IMG]http://img65.imageshack.us/img65/2091/zdjcie094of4.jpg[/IMG] [IMG]http://img301.imageshack.us/img301/8832/zdjcie105yw7.jpg[/IMG] oczywiście nie moje... niestety:shake:
-
heej a może chcecie zobaczyć koniki??? :loveu: zdjęcia oczywiście
-
[quote name='resuruss']Synus [url]http://upload.miau.pl/3/108014.jpg[/url] [/quote] ojaaa cieee jaki on cudowny:loveu:. ładniejszego grzywacza chyba nie widziałam:diabloti:. inne też piękne. strasznie mi sie podoba ta rasa:multi: ten wątek jest super!:cool2:
-
mi się podoba. tło ładnie wygląda z jego oczkami :loveu: ale ja sie za bardzo na tym nie znam:diabloti:
-
dzięki za wsparcie:calus:, mam nadzieje że coś z tego wyjdzie:happy1: trzymajcie kciuki:razz:.
-
cisza bo nie mam czasu siedzieć. staram sie ale wątpię czy cokolwiek z tego wyjdzie bo jestem do kitu. spacery, komendy to co poradziliście. kajro2, proszę nie z taką ironią, ja o niczym innym nie myśle tylko o moim psie i o tym co z nim mam robić
-
raz na smyczy, raz sie urwał z łańcucha. jestem beznadziejna właścicielka, wiem tylko nie wiem czemu on taki jest. ale ja go nie moge stracić to po prostu niewyobrażalne:shake:
-
to już chyba koniec...:shake:co mam robić??? rodzice nawet nie myślą o szkoleniu, mieszkamy w małym mieście nie ma tu warunków do szkolenia. pies dziś ugryzł jednego dzieciaka, dwa tygodnie temu innego... :-(ja wiem że tak być nie może, rodzice znają tylko jedno wyjście-uspać psa- mówią że popłacze tydzień i zapomne...:-(. to niemożliwe, nawet nie mogę sobie tego wyobrazić. nie moge go stracić ja go tak bardzo kocham. co mam robić.......???:-(:placz::shake:
-
przejrzałam galerie i widze że Junka z wiekiem coraz śliczniejsza:loveu: wypiękniała i jaka mądra:razz: pewnie ma kupe adoratorów:B-fly:
-
może pojadę.mam nadzieję. ale nie wiem czy rodzice będą chcieli:placz: sama nie pojade.wrrr, ci rodzice:mad:
-
wiecie co, ja mieszkam 30 kilometrów od Janowa a nigdy tam nie byłam...:shake: a chciałabym tylko jakoś nie wychodzi:evil_lol: sama nie wiem czemu. :oops:
-
fajny pies:loveu: jakie zęby :scared:
-
Przegubowo - Ruda galeria zdjęciowa Tobiasza :-) 15.02.2001-10.09.2013 [*]
fizzy replied to Matusz's topic in Foto Blogi
ooo, Matusz rasowy fotograf z ciebie:razz: fajne fotki :cool2: -
jaka ona [COLOR="Red"]śliczna[/COLOR]. to niemożliwe żeby nie znalazła domu:shake:
-
ale macie śliczne pieski. wszystkie bez wyjątku :p
-
dziękuje wszystkim za rady. :roll: przydadzą się
-
jak mogę nauczyć go biegania przy rowerze? to dobry pomysł. ale czy z psem który strasznie ciągnie na smyczy to bezpieczne?
-
jak mam nakręcić psa na aportowanie? bo jemu szybko się nudzi. a jakieś inne wyczerpujące zabawy? jest tu ktoś jeszcze?:shake:
-
on nie chodził na żadne szkolenia. nauczyłam go siad, leżeć, podawać łapę. robi to najchętniej za żarcie. dla jedzenia wszystko
-
dzięki. powiedzcie jak mogę zacząć pracować z nim sama? an1a co robiłaś ze swoim psem?
-
nie mnie pies nie gryzie. ani domowników.z łańcucha jest codziennie spuszczany i prawie codzieennie chodzi na spacer. on gryzie jak jest na podwórku. kiedy jest spuszczony a ktoś wejdzie od razu atakuje. dzieci, dorosłych, wszystkich. jak ktoś jeszcze nie wejdzie a on go zobaczy to w żadnym wypadku nie wpóści na podwórko. szczeka i rzuca się na bramę :shake:
-
Każda rada będzie dobra...mój pies staje się coraz bardziej nie do zniesienia. szczeka na wszystkich i wszystko co się rusza, gryzie ludzi(z tego powodu jest na łańcuchu, ja wiem że to bardzo żle ale z nim się inaczej nie da), strasznie ciągnie na smyczy, na spacerze w żadnym wypadku nie mogę go spuścić bo od razu biegnie nie wiadomo gdzie. boje się co się może kiedyś stać... proszę pomóżcie... nie wiem co robić :shake:
-
jak wy pięknie piszecie o swoich psinkach...to dobrze że są jeszcze tacy wrażliwi ludzie jak wy...ja też straciłam przyjaciela. to było dawno, ale nadal czasem boli. smyku mój kochany, ja pamiętam... bądź szczęśliwy. kiedyś się spotkamy :roll: