Typowy mężczyzna, taaaaa, ja w tym czasie z Dżekim po lesie chodziłem bo piszczał i tylko psy na szkoleniu dekoncentrował :mad:. Ręke złamałem i dopiero mi się zrasta a Czaki potrafi szarpnąć więc wolałem nie ryzykować. Zresztą na szkoleniu jako jedyny się ze smyczy zerwał :diabloti: