Hejka... My właśnie wróciłyśmy ze spacerku i żałuje że nie miałam aparatu aby zdjęcia porobić bo wyszła by niezła sesja... Poszłyśmy do parku, po drodze spotkałyśmy moją sąsiadkę z huskym Huraganem(aż o dziwo że z nim chciała iść do parku). W parku oczywiście puściłam Kelly by sobie pobiegała i pobawiła się z Huraganem, który jak zawsze był na smyczy. Wtedy dołączył do nas Kuba ze swoim psiakiem również Huskym - Syberiuszkiem... Gdy Kelly jak zawsze go dopadła, moja sąsiadka poszła sobie ze swoim psem... A te świrki bawiły się dalej... Potem dołączył do nich na chwilę jakiś sznaucerek miniaturka ;) A potem gdy już opuścił nasze grono ci dalej się bawili i nie mogli przestać... tak przez godzinkę... Noom i właśnie wróciłyśmy... Kelly szczęśliwa że sobie pobiegała z innym psem i ja szczęśliwa że moja morda jest szczęśliwa i uśmiechnięta ;) :)