hmm u mnie czas to naprawdę nie problem:) pracuję w zawodzie gdzie mogę dowolnie sobie dysponować swoim czasem więc bym go znalazła:) ja byłam kiedyś skarbnikiem w jednym stowarzyszeniu, rozmawiałam z moim dawnym prezesem wczoraj;) i mnie pocieszył, że nie było dużo załatwiania, tzn nie tyle żebym miała nie dać rady:) ja jestem gotowa nawet od dzisiaj zacząć, tylko nie wiem skąd 15 osób zebrać, czekam nadal aż się Natiimar odezwie do mnie (wczoraj zapewne nie miała czasu:( ) może zna kilka osób, które by się dołączyły:) ja bym kilka dozbierała i mam nadzieję, że się uda. Z tego co wiem na dzisiaj to kampania jest organizowana ze schroniskiem z naszego miasta a nie wspólnie z fundacją, czy stowarzyszeniem..