-
Posts
326 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by dolores181
-
Wiecie co ja Rybie to wczoraj pisałam i jak była w niedzielę u mnie to ją prosiłam aby dała ogłoszenia w warszawie ale pies żeby był u mnie i jakby ktoś ją chciał przygarnąć ale na stałe do powrotu tz to może ją wziąśc ale jeśli on wróci 30 to miałam z nim odbyć poważną rozmowe o Suzi że może zmieni zdanie , a wczoraj on dzwonił i powiedział że moge ja podjąc decyzje i jeśli będę chciala aby została to może zostać ale juz wcześniej Gosia się chciała ją przyjąć ale tylko na tymczas, więc juz po sprawie . Pisałam na pewno o tym wcześniej , do widzenia
-
Z takim podejściem jak wasze to ja od nikogo psa nie chce i całe szczęście że sa jeszcze schroniska gdzie można przygarnąć zwierzaka , pisałam że Suzi może zostac na stałe u mnie ale was juz to nie interesuje, mój tz dzwonił wczoraj i kazał mi podjąć samej decyzję , i pies miał zostać ale Ryba woli ją dac Gosi więc za co chcecie mnie poniżac , wracajcie do swoich spraw, nie chcecie dac psa to nie , dla mnie temat jest skończony.
-
Nie kojarze nubiry gdyż raczej nie zwracam uwagi na samochody a Daniel wraca z klubu ok 19 więc dziś może nie pójść , pozatym pogoda nieciekawa, przeżyje jeden dzień bez klubu w domu z mamą i z bratem , zadzwon a wyjde i będziesz spokojna o auto , do zobzczenia i prosze nie kłóćmy się juz , ja wychdze więc na razie odłączam się
-
[quote name='GrubbaRybba']Dolores, a czy bezpiecznie mogę zostawić samochód pod twoim blokiem? Ja się boję, że ktoś mi wybije szybę za obce numery rejestracyjne. Dlatego wolałabym, abyś wyszła. Mój kolega mieszka na Stalowej. Kiedyś inny kolega pojechał do niego. Zostawił samochód na 15 minut i wszedł do mieszkania. Ja wyszedł, nie miał już szyb. A mnie nie stać na wstawienie szyby. Więc, jak wybiją to kaplica. Szczególnie, że będzie się już ściemniać, więc menelstwo już się pojawi na ulicach.[/quote] OK jak chcesz, najwyżej Daniel nie pójdzie dziś do klubu aby zostać z Dominikiem , a co do Pragi to lekka przesada, samochód mojego tz stoi już 3 lata pod bramą i ma rejestrację z Grochowa i nikt go nie ruszył do tej pory mimo że to Opel i swego czsu nawet był otwarty i tez stał jedynie po 2 latach ktoś usiłował kołpaki mu zdjąć . Ale stoi i szyby sa całe.
-
OK , ale wolałabym abys weszła do domu bo jestem sama z malym a nie będę go ubierac a daleko nie masz , co do Suzi to juz niestety postanowione jak widzę ,bo pisałam ci wczoraj że tz dzwonił i powiedział że jak chcę to moge sama podjąć decyzję i mogłaby ona zostac ale skoro wolisz ją oddac Gosi to życze powodzenia , szkoda mi tej psiny ale to prawnie twój pies i ty o nim decydujesz. Prosiłabym aby przestać mnie tu oczerniać na dogo i radzę wam abyście skupiły się na pomocy dla zwierzaków a nie tylko wyłapywaniu wątków i oczernianiu bo jak Suzi potrzebowała domu wcześniej to nie było chętnych , sorki ale mam juz tego dość i przepraszam że tak wyszło , jeśli zaadoptujemy psa to na pewno juz nie z dogo.
-
[quote name='gosia15']Dolores, liczę na ten kaganiec. Nie po to, żeby jej go ubrać, tylko w razie gdyby konduktor zwrócił uwagę. Wtedy muszę mieć kaganiec przy sobie, nawet za mały. Po powrocie mogę odesłać. Szelki i smycz mam. Posłanko przygotowane, ale to, które jej zrobiłaś chętnie wezmę jeśli pozwolisz, żeby w czasie drogi i na nowym dla niej miejscu miała coś "znanego".[/quote] Gosiu juz ci napisałam na Pw ze nie ma problemu i dam ci i posłanie i ten kaganiec tylko nie trzymaj jej jednak w nim za długo bo na nia jest ciut przymały a nowego nie kupywałam bo nie jeżdziłam z nia nigdzie
-
Ok , napisze , kaganiec mam ale jeszcze po Fidze i niestety na Suzi jest on za mały tak żeby go dłużej nosiła , posłanko zrobiłam jej ale własnej roboty tzn. wypchałam kawałkami gąbki powłoczke dużż i zaszyłam tak że nie ma problemu moge oddac , smyczy niestety nie mam bo zamówiłam w sklepie internetowym i jeszcze przesyłka nie doszła a po Fidze nic nie mam bo łańcuszkową Suzi jak pociągnęła to porwała . Nic na pewno mi nie zostało , smycz moge podesłac jak przyjdzie pocztą a pozatym Suzi dostała smycz i obrożę razem ze soba i są bardzo dobre więc nie rozumiem zupełnie o co chodzi że trzeba natychmiast kupywac.
-
[quote name='dalenka']Dolores nie obraź się ale powinnaś Gosię po stopach całować- za szybką decyzje i za okazane serce dla Zuzi i jeszcze za to ze po nią przyjedzie. To Gosi sprawa jaki dom może jej dać. Myślę ze nawet jesli jest to DT to jest ono pewniejsze niż u Was. Podziękuj jej po prostu i nie licytuj się gdzie Zuzi będzie lepiej.[/quote] Nie mam za co, bez niej tez byłoby psu dobrze bo na razie byłby u mnie na dt do czasu znalezienia domu stałego . A tak to jeszcze dwie zmiany przed nia.
-
A mi na Pw grubbaryba przesłała info że Suzi jedzie do Gosi na dt ale najprawdopodobniej już tam zostanie na ds. Więc uważam ze to bez sensu i Suzi po sterylce ma większe szanse na znalezienie domu na stałe w Warszawie, bez jeżdżenia z domu do domu i pisałam jej że może byc na razie u mnie aż znajdzie ds bez żadnych kosztów.
-
Widze ze ktoś tu nieżle kręci bo podobno Gosia miała Suzi dać dom na stałe z tego co usłyszałam a tu zanosi się na dom tymczasowy, widze ze jesteście niepoważne bo ja wyrażnie powiedziałam że Suzi może iść ale tylko do domu stałego , same ją chcecie dalej krzywdzić a ona szybko sie przywiązuje a potem to przeżywa.Sory ale juz mnie poniosło czy w Katowicach łatwiej o dom niż w Warszawie???
-
Witam , owszem udzielam się ale nie ze złych intencji i owszem głupio sie czuje z tym wszystkim dlatego że wzięłam psa i mimo wcześniejszych wachań że chciałam Suzi odrzucić bo nie mogłam zapomnieć o Fidze to jednak przemyślałam to i chciałam aby Suzi została bo chciałam ją wychowac żeby nie była taka bojąca i przysięgam na Boga że ja chcę dalej Suzi ale to mojemu Tztowi odwaliło i napiszę teraz szczerze od serca co miałam nadzieję zrobic- otóż mówiłam Rybie aby dała ogłoszenia ale żeby Suzi nadal była u nas do czasu znalezienia nowego domu bo miałam nadzieję i jej tez to powiedziałam że zanim Tz wróci to ja oswoje ja trochę i nie będzie tak mu uciekać a pozatym mi ona nie ucieka , chyba że zobaczy psa , i myślałam ze jak on wróci i pobędzie z nią przez cały czas przez 3 dni bo będzie jeszcze miał urlop a ja idę do pracy to zmieni zdanie do niej. Chyba że wcześniej ktos by ja adoptowal ale do domu stałego a nie do Dt. Przepraszam ale dla mnie Suzi jest ok i to nie mi odbiło.Może bym nawet tego tu nie napisała tylko czekała na jego powrót i nic byście nie wiedziały ale czekałyście na umowę adopcyjną. To na tyle.
-
Nie wiem czy moge ale się wtrącę, Suzi sięga do kolana zdecydowanie choc jest taka potężniejsza troszkę , co do dt to u mnie krzywda jej się nie dzieje i jest ok. Pisałam juz przecież ze nie wyrzuce jej na ulice ani nie oddam do schroniska nawet jak mój tz wróci , on zresztą mimo ze się zaparł w swojej decyzji to wiem że nigdy żadnego stworzenia też by nie wyrzucił ani nie oddał do schronu więc jeśli oferujecie dom dt to ok bo ja wyobrażałam sobie że Suzi zostanie do czasu aż znajdzie się chętny na nią i miałaby mniejszego kręćka w głowie , chyba że Gosia chciałaby ja na stałe . Przepraszam ale to juz nie moja wina i nie mam zbyt wielu okazji rozmawiać z tzem gdyz roaming kosztuje.
-
Ok ja tłumaczyć sie juz nie będę i nie chcę bo to bez sensu, wcześniej to ja musiałam się przywiązać do Suzi i chciałam w pewnym momencie spanikować i może niepotrzebnie to wszystko pisałam na dogo bo nie byłoby calej tej afery , ale teraz to nie mi odbiło tylko mój Tz się uparł , może jemu to przetłumaczcie ,bo ja nawet dziś jak zadzwonił to chciałam cos powiedzieć ale mnie zbył bo powiedział że nie będzie wydawał kasy na tel aby pogadać o psie, że on mi juz wszystko powiedział i tyle . Ja mówiłam Rybie żeby ogłosiła Suzi do adopcji a jego próbuje przebłagać ale on i tak nie chce słuchać . Na razie Suzi jest ze mną i krzywdy jej nie robię . Wiem że jesteście złe na mnie ale złość tu nic nie da, chyba że się rozwiodę dla psa.
-
Tak , on zawsze ja puszczał praktycznie od samego początku i mi to wygląda na to że na początku nie znała terenu i sie pilnowała a teraz jak poznała bo chodzi w to samo miejsce to się rozkręciła i sama nie pojmuję za cholerę czemu on tak się zawziął bo on stwierdził że ona prawie po miesiącu to powinna być już posłuszna i tyle i nic nie dociera do niego. Oczywiście Suzi ma adresatkę tak na wszelki wypadek od Ryby.
-
Jasne , mogłabym ale ktoś mówił że nie mam takich praw, a co do Tz to wiedziałam że wracam do pracy a i on miał tak samo zajmować sie psem jak i ja i był za Suzi a niestey go widocznie tak zdenerwowała ze nie da sobie nic wytłumaczyć i nawet niedawno dzwonił do mnie bo pojechał do Włoch i nie chcial rozmawiac o psie bo powiedział że jego zdanie juz znam i tyle i szkoda kasy na gadkę o psie. No to co ja mam zrobić??? Sama nie dam rady .
-
Otóż sprawa wygląda następująco , ja nie mam nic przeciwko Suzi i może ona na razie byc u mnie bo mój TZ wyjechał i wraca dopiero 30 września i ja chce aby ona została ale mój TZ przed wyjazdem kazał mi oddać psa bo ona czasem powarkuje na niego i mu zwiewa na spacerach i ostatnio ganiał ja ponad godzinę z właścicielem amstafów aby jej amstafy nie zjadły a ona nie chciała przyjść i wrócił zły w butach ufajdanych w kupach i niestety nie liczył sie z moim zdaniem że pies musi sie przyzwyczaić tylko kazał mi ją oddać bo jest niewychowana i się nie słucha tak jak poprzednia nasza suczka . Zapowiedział tez że jeśli jej nie oddam to on palcem nie kiwnie aby mi pomóc przy niej ani wyprowadzić na spacer a ja ide od pażdziernika do pracy i nie dam rady sama z psem , praca i 3 dzieci i jeszcze tracę sporo czasu na dojazdy do pracy . Sama jestem w szoku że tak definitywnie postawił sprawe nie licząc się z nikim. Parę razy próbowałam z nim pogadać ale powiedział że dla niego sprawa jest zamknięta , zapewniam że Suzi krzywda się nie dzieje. Była dzis u mnie Ryba i pewnie jutro coś napisze.
-
Halinów k/W-wy! Sonia i jej dziecko mają DOM!!!!
dolores181 replied to Hotel KADIF's topic in Już w nowym domu
[quote name='kaja555']dzwoniłam do Pani z zaginionych, ma wejśc na wątek i sprawdzić, niestety piesków o takim umaszczeniu jest dużo :shake:[/quote] Witam, właśnie przejrzałam kilkakrotnie zdjęcia suczki i jest pewne podobieństwo ale to na pewno nie moja Figa, co do cieczki to miała ją 4,5 miesiąca wcześniej i ta malutka jest mniejsza troszkę , Figa miała na jednej łapce przy pazurkach troszkę białaego na tylnej ,żałoję że to nie ona bo każdy telefon wywołuje takie ogromne nadzieje że to może ona. Jeszcze raz dziękuje i życzę powodzenia w złapaniu małej i będę zaglądać czy wam się udało.