jak tylko zobaczylam ten wątek postanowilam cos z tym zrobic..
biedna sunia.. ona nie mozze tak cierpieć... :shake:
mieszkam blisko Łodzi.. chetnie bym jej pomogla, tylko nie wiem jakie podjąć kroki, i gdzie się dokładie sunia znajduje..
jak moja mama wroci z pracy porozmawiam z nia.. pewnie mi pomoże, ale prosze Was o informacje... specjalnie sie tu zarejestrowalam..