Piesek został podrzucony do bloku. Był strasznie zestresowany i długo dochodził do spokoju. Zabrałam go do siebie, choć mam już suczkę. Zaszczepiłam go i odrobaczyłam. Kupiłam mu miskę, smycz z obroża i leżankę, nauczyłam załatwiania się na podwórku i podawania łapki.
Piesek jest bardzo wesoły, lubi broić jak każdy taki młody pies, ale jak jest bez mojej suczki jest bardzo spokojny i grzeczny.
Obecnie przebywa ze mną w Kętrzynie, gdzie mieszkam, ale mogłabym go nawet podwieźć w granicach województwa.
Ma około 4,5 - 5 miesięcy. nie wiem co jeszcze mam napisać, zamieszczę może jeszcze jedno zdjęcie z moją suczką, bo może mi nie wierzycie ...