Hapiczko proszę cie bardzo zaopiekuj się Pusią. Ona jest mała, nie ma jeszcze roczku.:-( Może czuć się zagubiona. Proszę, bąź jej koleżanką.
Pusia prawdopodobnie nie żyje! NIE ŻYJE!:placz: Ja w to nie wierze, nie. Chłopiec ją widział, to sama ze zdjęcia i opisu, powiedział. Przejechał ją samochód koło naszego domu. :-(ja nie dochodzę do siebie, nic nie ma sensu.:-( Jeszcze tak niedawno wiozłam małego kotka pod kurtką, dziś go opłakuje. Ja poprostu w to nie wirze. Pusia nie żyje? To nieprawda, ona musi żyć!:placz:
Jutro pokaże mu zdjęcia dokładniejsze Pusi, jej nosek, łatki. Boże jak mogłeś!:placz: