Jump to content
Dogomania

NanBeiDaXia

Members
  • Posts

    14
  • Joined

  • Last visited

NanBeiDaXia's Achievements

Newbie

Newbie (1/14)

10

Reputation

  1. No to żegnaj. Swoją drogą charakterystyczny sposób postępowania: poobrażać kogoś i uciec...
  2. [quote name='bety'] Po drugie wszystkich na około traktujesz jak kretynów i obrażasz przy każdej okazji - trochę szacunku. [/quote] Proszę podaj przykłady. A jak nie znajdziesz to myślę że mnie przeprosisz,co? [quote] Nie masz tu do czynienia z małymi dziećmi, tylko z ludźmi dorosłymi, niejednokrotnie z doświadczonymi hodowcami (zrzeszonymi w tak znienawidzonych przez Ciebie ZK i FCI) oraz ludźmi wykształconymi "biologicznie". [/quote] Nikogo nie traktuję jak małe dziecko a do każdego postu odnoszę się indywidualnie. Środowisko ZK, doświadczonych hodowców i sędziów znam od lat a psami rasowymi interesuję się od połowy lat 70`. Więc nie wiem co to za sugestie z Twojej strony. [quote] Jak wnioskuję nie wiesz na czym polega działalność FCI ani krajowych ZK, nie wiesz również o co chodzi tak naprawdę w wystawach psów - a jak nie wiesz to się nie wypowiadaj i nie obrażaj innych. My potraktowaliśmy Cię z szacunkiem i przyjaźnie a co w zamian dostaliśmy....... No cóż wielka szkoda. [/quote] Znowu bezpodstawne impertynencje i nie sprowokowany atak osobisty. Może przeczytaj jeszcze raz od początku to co ja napisałem i to co Ty napisałaś w ostatnim poście... [quote] Odnosząc się jeszcze do pogrubionego fragmentu - w tamtych rejonach te psy może i są uznawane za rasę ale w naszych realiach i zgodnie z przyjętymi u nas normami byłby to niestety "bezpapierowe kundelki". [/quote] Otóż mylisz się, to są tylko "realia" i "normy" pewnego kręgu ludzi które ZK i tacy jak Ty chcą narzucić innym. Na szczęście jak to się mówi, "żyjemy w wolnym kraju" (o ile to prawda). Nawet nie wiesz jak wiele osób podziela moje zdanie, żeby chociaż wymienić dużą grupę myśliwych polujących z rasowymi ale bezrodowodowymi psami o świetnej użytkowości. [quote] W kwestii "pozostałych gatunków zwierząt domowych" niestety jesteś w błędzie - bo i te mają swoje ogólnonarodowe stowarzyszenia, które wydają im rodowody i organizują wystawy. [/quote] No i sama jesteś w błędzie, stowarzyszenia ogólnonarodowe jak napisałaś, owszem, choć w nielicznych krajach, ale nie międzynarodowe w rodzaju FCI.
  3. [quote name='bety'] Warto się więc temu bliżej przyjrzeć, zwłaszcza jeśli ktoś chce zająć się hodowlą tych psów - na zasadach "legalności" ;) a nie zwykłej produkcji bezpapierowych egzotycznych kundelków. ;) Bez urazy, nie mam tu nic złego na myśli, po prostu chcę uświadomić, że w zetknięciu z realiami niektórzy mogą się rozczarować. [/quote] Bez przesady. W Chinach, Indochinach, Indiach i Pakistanie jest łącznie z kilkadziesiąt wspaniałych użytkowych ras psów które były, są i będą rasami a nie "bezpapierkowymi kundelkami" i nie zmieni tego żaden białas z Brukseli (czy gdzie tam się mieści to FCI). Ani wyznawca czy wyznawczyni papierków z Warszawy. Jak ktoś nie jest nałogowym zbieraczem medali a chce tylko mieć psa danej rasy i użytkować go zgodnie z przeznaczeniem to mówiąc kolokwialnie FCI razem z ZKP mogą mu naskoczyć. Klub rasy może działać jako stowarzyszenie i wydawać autonomiczne rodowody uznawane wewnętrznie i nikomu nic do tego. Pokazy rasy też można sobie organizować we własnym zakresie. A i tak w przypadku rasy atrakcyjnej organizatorzy wystaw będę nachodzić taki klub żeby pokazać rasę poza konkursem. Czasami jak czytam takie wypowiedzi to wydaje mi się, że niektórzy ludzie wierzą, że przed powstaniem FCI na świecie żyły same kundle. I że nie ma rasowych koni, krów, kóz, owiec itp. itd. itp. bo te gatunki zwierząt domowych nie mają odpowiednika FCI.
  4. [quote name='bety']A ja mam trochę inne pytanie - jak w przypadku tej rasy wygląda sprawa z rodowodami? Skoro nie jest to rasa "prawnie" zarejestrowana w FCI, to co z wyrobieniem / nostryfikacją rodowodu w ZK przynależących do FCI? No i oczywiście co z wystawami i "papierową - legalną" hodowlą w takiej sytuacji? Czy te kwestie są jakoś uregulowane pomiędzy FCI a chińskim klubem rasy - ktoś coś wie w tej sprawie? Pzdr[/quote] Dla mnie wystawy, FCI itp. nie są najważniejsze więc się nad tym jeszcze nie zastanawiałem, być może inni byliby tu bardziej kompetentni, ja to widzę tak: dopóki nie powstanie ogólnochiński związek kynologiczny który to ureguluje z FCI, bierze się na swoje potrzeby jakieś mniej lub bardziej formalne certyfikaty czy rodowody od chińskich klubów czy stowarzyszeń hodowców (jest ich przynajmniej kilka) lub poszczególnych hodowców. Jednocześnie pierwsi hodowcy w Polsce tworzą klub hodowców rasy jako stowarzyszenie a potem w ramach ZKwP, w oparciu o chińskie wzorce uzgadniają polski wzorzec i starają się o zarejestrowanie rasy w ZKwP. Jeśli wszystko się powiedzie to polski klub rasy działa już dalej w kraju normalnie, jeśli nie to "obok" ZKwP do czasu aż wszystko się wyjaśni, rodowody mogą być wydawane przez klub rasy jako stowarzyszenie, działalność hodowlana może być usystematyzowana. Co do wystaw, jak wyżej.
  5. [quote name='lothia']Nie ma się co unosić,grzecznie zapytałam a Ty byś mnie za to od razu zlinczował.[/quote] Raczej delikatnie ofuknął, że muszę drugi raz to samo pisać :) Napisałem przecież "bez urazy, nie gniewaj się". [quote]gadżety już można [URL="http://www.cafepress.com/justanimals/1045574"]kupić[/URL][/quote] Ja tam nie widzę obrazka psa tylko automat który przyporządkowuje każdą nazwę rasy psa do koszulki, raczej taka potencjalna możliwość że jak ktoś będzie chciał to każdą koszulkę można druknąć.
  6. [quote name='lothia'] Nie sprawdzałeś jak to wyglada w Stanach,tam podobno starają sie odbudowac rasę,może jest jakiś program dzięki któremu było by możliwe tańsze sprowadzenie ich albo przynajmniej ceny mają niższe? [/quote] Bez urazy, nie gniewaj się ale o czym Ty bzdurzysz, jaki program, jaka odbudowa? Amerykanie mieli 2 lata temu 2 sztuki, teraz mają najwyżej kilkanaście niedorosłych jeszcze psów. Może jakiś amerykański kretyn i mitoman, który sam nawet nie ma w ogóle albo ma 1 szczeniaka, coś gdzieś napisał o programie odbudowy ale to śmiechu warte. [B]Rasa ta nie wymaga odbudowy i wara od niej głupim amerykańcom.[/B] W Chinach łączna liczebność rasy licząc wszystkie z Czungcing i z wschodniego Syczuanu, również te skrajnych odmian nie uznawane za czystej krwi przez niektóre organizacje hodowców ze względu na konkurencję i lokalne animozje, oraz przyrost liczebności w ostatnich latach, może dochodzić do 3.000-4.000 sztuk. To bardzo dużo jak na naturalną rasę użytkową w większości pracującą. Sprawdź ile liczą populacje innych porównywalnych ras, np. Perro Cimmaron, Cao de Fila de Sao Miguel, Alano Espanol czy Villano de los Encartaciones to będziesz miała porównanie. Albo zobacz chociaż jak liczebne są polskie rasy.
  7. [quote name='Franka']Witam Tak na tej stronie jest podana cena ktora ktos zaplacil ale za mastifa tybetanskiego /20,000$/A mnie chodzilo o mniej wiecej w jakich cenach sa szczeniaki z Czungcing.:lol:[/quote] Jak ostatnio się pytałem prawie rok temu to u większych hodowców w granicach 2.500-3.000 $ za szczeniaka. Zakupu trzeba dokonać na miejscu, załatwić wszystkie formalności, mieć tłumacza na miejscu lub przyjechać z tłumaczem w dwie osoby itp. Bilet lotniczy Warszawa-Pekin-Warszawa via Frankfurt to jakieś 3.000-4.000 zł od osoby plus koszty na miejscu na kilka dni, jak hotelowe, bilet lotniczy Pekin-Czungcing-Pekin itp. to jakieś dalsze 1.500-2.000 zł od osoby. Psa trzeba przewozić jako bagaż podręczny do 9 kg albo przy każdej przesiadce dopilnować aby załoga samolotu włączyła ogrzewanie luku bagażowego. Wersja, że ktoś z Chin wyśle psa jako cargo lotnicze Czungcing-Pekin-Frankfurt-Warszawa i pies przyleci żywy jest nierealna. Jak będę miał trochę czasu, sprawdzę aktualne ceny szczeniaków ale niestety może być to o czym pisałem wcześniej - odnośnie np. mastiffów tybetańskich te 20.000 $ za szczeniaka to już może być minimum bo właśnie się dowiedziałem, że jakiś nie tak dawno został sprzedany za 640.000 $ ! Poza tym nie wszyscy hodowcy sprzedają, niektórzy zwietrzyli przyszły dobry interes i zwiększają stawkę hodowlaną.
  8. [quote name='Agama']w Poznaniu mieszka chart chinski -CHINESE XIGOU,ale on bardzie jest podobny do Tazy lub Saluki,nazwa Xi Quan-czy tego masz na mysli,czy jeszcze inna rasa[/quote] O! Tak, teraz mi się przypomniało! Charty nazywają Xi Quan lub Xi Gou (wyżej już tłumaczyłem że quan i gou używa się wymiennie), najbardziej znane to Shandong Xi Quan, Hebei Xi Quan i Shanxi Xi Quan. Faktycznie chyba bardziej przypominają Saluki. Przypomniała mi się waga Shandong Xi Quan - 13-22 kg. Tutaj jest galeria Hebei Xi Quan ale głowy nie dam czy też tam nie ma Shandong Xi Quan: [URL]http://www.china-xiquan.com/tpxs.htm[/URL]
  9. [quote name='Agama']czy zetknales sie z chartami wystepujacymi tylko w Chinach o super avatarek:lol::lol:[/quote] Tak, jest Chart z Szantungu, zwany też Greyhound z Szantungu, teraz nie pamiętam jak to było po chińsku. Miałem kiedyś zdjęcia podesłane i link do strony klubu ich hodowców, ale gdzieś mi to bezpowrotnie wcięło. O ile pamiętam, trochę podobne do Chartów Polskich tylko drobniejsze i w wielu różnych umaszczeniach.
  10. [quote name='lothia']mógłbys dać fotkę tego psa i jakiś opis,przyznam ze wstydem że pierwszy raz słyszę [/quote] Nie ma co się wstydzić. Praktycznie nikt na świecie poza Chinami nie wie o tej rasie. No poza jednym Francuzem, mną i kolegą który mi pomaga w Chińskim ;) [quote]czy to ten pies?[/quote] Tak to ten. Umieściłem 3 zdjęcia na Fotosiku: 1. Pies z Xiasi [URL]http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/cc8a4c0914d0a560.html[/URL] 2. Pies z Czungcing (z lewej) i Pies z Xiasi odmiany małej (z prawej) [URL]http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/6b5c16b07b0552c0.html[/URL] 3. Pies z Xiasi odmiany dużej [URL]http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/431239fa47c60a9b.html[/URL] No to krótki opis, premiera światowa poza Chinami: Pies myśliwski narodu Miao z prowincji Guizhou, znany głównie w okolicach miast Xiasi i Kunming. Zaliczany do wybitnych chińskich ras myśliwskich. Maść biała, włos gruby ale rzadki, nos czerwony, oczy czerwono obwiedzione. Kłaki na pysku groźnie sterczące. Na języku 1-3 czarne plamy. Temperament wybuchowy. Szybki, silny, z dużą zdolnością do ścigania i chwytania zwierzyny. Bystry, rozumny, dobrze rozumiejący ludzką naturę. Wysokość w kłębie do 48 cm. Waga odmiany małej ok. 17 kg, dużej ok. 22 kg. Występują odmiany krótko- i długowłosa. Można dodać jeszcze, że to ostre psy, służą też do stróżowania, zwłaszcza te większej odmiany. Niektóre z tych większych wydają się mieć więcej niż 22 kg
  11. [quote name='lothia']to może mod przeniesie je działu molosów?[/quote] Możnaby przenieść albo przynajmniej założyć tam jakieś przekierowanie, pewnie jest tam więcej zainteresowanych. [quote]bardzo dziekuję za wyczerpujące odpowiedzi,wreszcie ktoś kto wie o nich więcej i po polsku:lol: Jeżeli będziesz sprowadzał to jakiej wielkości,o ile to na razie nie tajemnica?kurcze nie mogę się już doczekać[/quote] Trudno powiedzieć, każda odmiana jest słodka. Trzebaby też uważać aby ewentualne przyszłe potomstwo różnych odmian nie pomieszało się u ludzi. Sprawa wymaga przemyślenia na chłodno. No i dodatkowo, warto by też sprowadzić Psa z Xiasi (Xiasi Gou) :) Też rewelacyjny, taki mocno zbudowany, biały terrier o rzadkiej i długiej sterczącej sierści i czerwonym nosie.
  12. [quote name='lothia']baaardzo dziękuję za informacje,czekam z niecierpliwością na sprowadzenie ich do Polski:lol:i życzę oby z Nowym Rokiem się udało [/quote] Dzięki! Zobaczymy, gwarancji nie daję :) Nawet w moim przypadku sprawa jest dosyć skomplikowana i z roku na rok droższa. Ważnych jest wiele szczegółów, np. dużo pomogłoby przywrócenie bezpośredniego połączenia lotniczego Warszawa-Pekin itp. [quote]a jakie są do innych zwierząt z którymi muszą mieszkać?miałeś może możliwość przebywać z nimi na żywo?wrażenia,podziel się [/quote] No akurat w Chinach nie miałem tej okazji. Ale znam wystarczająco wiele bezpośrednich relacji aby przekazać w miarę wiarygodny opis. Psy te są bardzo odpowiedzialne i poważne, nie reagują nerwowo, tylko ze spokojną pewnością siebie. Nie są całkiem "sztywne" i czasami nawet w wieku dorosłym lubią się pobawić, choć same rzadko prowokują np. zabawy z dziećmi, jeśli są pozostawione w ich obecności, strzegą je raczej niż inicjują zabawę, wobec małych dzieci są wyjątkowo cierpliwe i delikatne (choć oczywiście są granice cierpliwości kiedy np. nie pilnowany bachorek postanowi w ramach ogólnopoznawczych wbić pieskowi w oko igłę albo zrobić coś podobnego, należy zakładać że w takiej sytuacji pies ten nie odgryzie głowy bejbi ale trzasnąć pyskiem może, myślę że jest to dobrze rozumiane tutaj przez większość użytkowników). Wobec wszelkich innych zwierząt w domu są przyjazne i wyrozumiałe o ile te zwierzęta są młodsze od nich i mniejsze, w odwrotnym przypadku próbują dominować choć też raczej w miarę łagodnie. Samce raczej nie będą tolerować drugiego samca tej samej rasy czy podobnej lub podobnej wielkości, natomiast nie ma raczej problemu z samcem rasy mniejszej. [quote]wiesz może jak to wyglada w Stanach,tzn czy z Chin bardzo róznią się od tych hodowanych w Stanach[bo tam podobno także już są hodowane,nie wiem czy gdzieś jeszcze]? z moich obserwacji wynika że doberamn,bokser "nasz" a stanowy sporo się różnią w budowie[/quote] Nie ma w tej chwili kwestii porównania, jeśli obecnie jest nawet kilkanaście sztuk w USA to nie ma o czym mówić bo są to bezpośrednie importy z Chin, nie wiem czy są jakieś pierwsze ich mioty na miejscu choć to na razie nie zmienia sytuacji, rasa ta dojrzewa względnie późno i nie powinno się ich raczej rozmnażać przed 3 rokiem życia (na siłę oczywiście można wcześniej, ale ze szkodą dla jakości potomstwa). W przyszłości amerykanie na pewno zrobią jakąś krzywdę tej rasie, będą na siłę rozmnażać osobniki według jakichś szalonych kryteriów eksterierowych, porobią kilkanaście kalecznych krzyżówek z innymi rasami itp. ale na szczęście jest jeszcze parę- parenaście lat spokoju.
  13. [quote name='Agama']Bardzo ciekawe informacje przekazales-dziekuje:lol::lol::lol:[/quote] Nie ma sprawy, chętnie odpowiem na dodatkowe pytania, aczkolwiek szczegóły wolałbym pozostawić na razie sobie, jako pewnego rodzaju atut :) Jak przyjdzie czas, być może opublikuję w którymś piśmie kynologicznym raczej unikalną w skali światowej, szczegółową monografię rasy. PS. Zapomniałem nadmienić, że istnieje też odmiana miniaturowa, w granicach wagowych 8-12 kg, służąca jak typowy norowiec do wypłaszania zwierzyny z nor.
  14. Witam! No mógłbym parę słów dodać tutaj dla zainteresowanych... Przede wszystkim, nie wiem z jakiej racji rasa ta miałaby zostać zaliczona do ras pierwotnych? To stara, użytkowa rasa, pies ten jest esencją bulldoga, jeżeli pasuje do jakiejś grupy to do molosów. Nazwa: polska nazwa winna brzmieć Pies z Czungcing, nazwa chińska w oficjalnej transliteracji pinyin to Chongqing Quan (czyt. czungcing czuen), nazwa angielska to Chongqing Dog ale nie widzę powodów aby ją u nas stosować. Być może kiedyś utworzy się jakaś mniej oficjalna nazwa jnp. Bulldog z Czungcing ale póki co prosiłbym o używanie nazwy Pies z Czungcing. Rasę tę w Chinach określa się też rzadziej jako Chongqing Gou, ponieważ w nazwach używa się wyrazów quan (dosłownie - rasa) lub gou (dosłownie - pies). Występowanie: Rasa ta występuje głównie na obszarze regionu autonomicznego Czungcing na południu prowincji Syczuan. Czungcing to dziwne miejsce - olbrzymia aglomeracja miejska o 16 mln ludności, otoczona pasem pól uprawnych a dalej lesistymi górami bogatymi w zwierzynę łowną. Liczba psów czystej krwi na obszarze Czungcing była szacowana 4 lata temu przez jedną z organizacji hodowlanych tej rasy na ok. 2000 sztuk i ma tendencję rosnącą. O ile nie dojdzie do jakiejś masowej akcji wybijania psów pod pretekstem zwalczania wścieklizny, byt tej rasy nie wydaje się zagrożony. Psy te występują również w sąsiednim Syczuanie w nieokreślonej ilości gdzie są znane jako Quandong Gou. W innych prowincjach rasa występuje w pojedyńczych egzemplarzach, obecnie jedna hodowla z kilkoma psami istnieje w Pekinie. Poza Chinami pies ten w zasadzie nie jest jeszcze spotykany, nic nie wiadomo o jego posiadaniu w Europie, 2 lata temu wiadomo było o zaledwie 2 pierwszych egzemplarzach w USA. Opis: podam tutaj tylko rzeczy które uzupełniają w zasadzie poprawny opis rasy na DogBreedInfo będący głównym źródłem informacji o rasie w necie, licznie kopiowanym. Opis na DogBreedInfo został oparty o wzorzec określony przez jedną organizację hodowlaną, w rzeczywistości rasa jest bardziej zróżnicowana. Spotyka się zarówno psy małe (samiec waga 16-20 kg), średnie (samiec 20-25 kg) jak i duże (samiec 25-35 kg). Zasadniczo psy są krótko lub średnio-nożne i bardzo mocno zbudowane ale występuje też z rzadka odmiana lekka i wysokonożna. Dominuje umaszczenie czerwonobrązowe aczkolwiek zdarzają się szarobrązowe i czekoladowobrązowe. Przeważ bardzo krótka i rzadka sierść ale u psów z linii użytkowanych w wyższych partiach gór spotyka się dłuższą i gęstszą sierść. Psy są zdrowe i krzepkie, posiadają jak na swoją wielkość olbrzymią siłę fizyczną i dużą wydolność. Mocne mięśnie karku i mięśnie policzkowe oraz krótka szczęka pozwalają na niezwykle silny chwyt. Przy prawidłowym utrzymaniu psy dożywają nie tylko podawanego wieku 18 lat ale często i 20 lat! Charakteryzują się niezwykłą inteligencją, powagą i czujnością uzewnętrznionymi przez stały stan gotowości, wnikliwe obserwowanie otoczenia i potencjalnych zagrożeń, specyficzne srogie spojrzenie (występujące pośród innych ras chyba tylko u prawdziwych, pracujących Alano Espanol i Villano de las Encartaciones). Użytkowanie i charakter psa, cechy szczególne: psy są użytkowane jako psy myśliwskie, stróżujące i obronne. W łowiectwie charakteryzują się dużą wszechstronnością, sprawdzają się jako płochacze, psy tropiące i typowe dzikarze. W tej ostatniej roli, inaczej niż w myślistwie europejskim, sfora 3-4 psów nie tylko osacza dzika ale też unieruchamia aby myśliwy mógł go związać i sprzedać żywcem albo dobić, czasami też sfora zagryza dzika na miejscu. Pojedyńcze psy są dopuszczane do samodzielnego chwytania wszelkiej drobniejszej zwierzyny będącej przedmiotem polowań, np. balizaurów (rodzaj borsuka o świńskim ryjku). Jako psy obronne i stróżujące wymagają minimum szkolenia, dzięki wspomnianej wybitnej inteligencji same oceniają rodzaj zagrożenia i adekwatną reakcję. Kiedy trzeba reagują z niezwykłą gwałtownością i mało który dwu- czy czworonożny napastnik jest im w stanie zagrozić, kiedy nie jest to konieczne potrafią np. jak to było w jednym wypadku, trzymać pod ścianą złodzieja przez 24 godziny. Dla swojej rodziny kochające, łagodne i cierpliwe, obcych traktują zawsze podejrzliwie, aczkolwiek szybko rozpoznają przyjaciół rodziny. Byłem prawdopodobnie pierwszą osobą z Polski która zainteresowała się poważnie tą rasą. Zgodnie z pierwotnymi planami pierwsze egzemplarze miały być już sprowadzone do Polski lecz z różnych przyczyn plany te zostały przesunięte na nieokreśloną przyszłość. Przy sprzyjających okolicznościach być może uda się to w latach 2008-2009. Sprowadzenie psa z Chin do Polski jest kosztowne i skomplikowane ale w przypadku zapewnienia pełnego finansowania mam zdolności organizacyjne do przeprowadzenia tej sprawy (znajomość chińskich realiów, kontakt z hodowcami, znajomi Polacy w Chinach itp.) tak więc wypada jedynie mieć nadzieję że wszystko się pomyślnie ułoży. Jedynym problemem może być rosnący popyt na rynku chińskim i rosnąca cena. Chodzi o to że Chińczycy się bogacą, w Chinach jest już dużo więcej multimilionerów niż np. w Rosji i ludzie ci zaczynają się interesować psami i podbijają ceny. Psy z Czungcing są jeszcze mało popularne ale np. bardzo dużym popytem cieszą się prawdziwe Mastiffy Tybetańskie (zupełnie inne jak te międzynarodowe, prawdziwe przypominają bardziej ogromne Chow-Chow) i ich ceny doszły już do 20.000 $ za szczeniaka. Podobno w ogóle rekord ceny za psa należy do jakiegoś Chińczyka który kupił pewnego wybitnego owczarka niemieckiego za 1,5 mln $... Tak że istnieje niebezpieczeństwo, że chińscy nabywcy zablokują cenowo nabywców zagranicznych. Oby nie. PS. Oprócz Psa z Czungcing przetrwało jeszcze w Chinach wiele innych interesujących ras o których jeszcze się nawet nie śniło wszelkim polskim i zachodnim "wybitnym" kynologom :) No i ku pognębieniu właścicieli Shar-pejów, prawdziwe Shar-pei a międzynarodowe Shar-pei to niebo a ziemia, prawdziwe Shar-pei ciągle występują w prowincji Guandong i są to psy mniej pomarszczone ale za to zdrowe, żwawe, szybkie i silne. Jest gdzieś w necie strona klubu ich hodowców z Hong-Kongu, wsytarczy wpisać w Gooogle "original shar pei" i się znajdzie.
×
×
  • Create New...