wpiszcie się na wątku transportowym, a nuż ktoś zauważy... podaj numer konta na PW, może uda mi się kilka groszy posłać. Tylko tyle mogę dla niego zrobić :-( Trzymam kciuki, żeby to jednak nie był nowotwór... a jak już musi być to jakiś super łagodny, który pozwoli pożyć Psinalowi choćby jeszcze parę miesięcy bez cierpienia... Chyba zaraz się rozbeczę :placz::placz::placz: