Bardzo smutna hostoria tej suni :-( to ja jestem tą osobą z radia i chetnie sama bym wzięła Szyszkę. Niestety często nie ma mnie w domu a nie chciałabym żeby siedziała sama, ale zapytam koleżankę bo ona już tyle piesków przyjęła do siebie. No chyba, ze Szyszka już ma jakąś perspektywę domku.