Poznałam "Pręgusa" naprawdę ma na imię Chico. Nie wiem jaki był kiedyś, ale teraz jest strasznie milusiński (je z ręki, daje się głaskać i przytulać). Chłopak, który się nim czasowo zaopiekował, przywiózl go do mojej znajomej. Odwiedziłam ją wraz z moim narzeczonym - pies nawet nie zaszczekał jak wchodziliśmy do mieszkania.
Na drugi dzień pieś został przetestowany przez trenera psów i ponoć nie wykazywał agresji. Trener dotykał psa w miejscach, w których psy nie lubią być dotykane, czyli pod ogonem i przy genitaliach, a pies podobno tylko lekko warknął ze spuszczonym łbem.
Z tego co mi wiadomo, to 21-11-2007r. późnym wieczorem trafił do schroniska w Gdańsku.