Piesek w chwili obecnej jest w Warszawie, ale moze byc dowieziony w na miejsce, pod warunkiem,ze podroz ta nie bedzie tylko podziwianiem widoków i z powrotem wróci. Operacja nie bedzie kosztowala nic - bedzie to wykonane w ramach grantu naukowego uczelni, no chyba,ze go nie będzie,wówczas po prostu nie bedzie jej miał i do końca zycia zostanie niesłyszący. wszystko okaże sie na wiosnę, Teraz i tak jest za mały na tego typu zabieg bo jeszcze rośnie. Na razie mieszka i wychowuje sie z 3 innymi psami, w tym 2 dorosłymi - swoim ojcem i golden retrieverem oraz swoją siostrą. Siostra niedługo odjeżdża do Włoch do docelowego domku tak jak pozostała cześć rodzeństwa (8szt), która juz ma nowych wlaścicieli.
pozdrawiam i postaram sie o nowe zdjęcia.