Jump to content
Dogomania

wierzba

New members
  • Posts

    2
  • Joined

  • Last visited

Converted

  • Location
    Krakow

wierzba's Achievements

Newbie

Newbie (1/14)

10

Reputation

  1. Szanowne Panie Dogomaniaczki i Panowie Dogomaniacy chcialabym wyjasnic kilka spraw. Przede wszystkim skladam serdecznie podziekowanie pani Patrycji ( Pati) za doskonaly kontakt i rzeczowe potraktowanie mojej propozycji. Ona nie zapomniala ze ludzie tez maja uczucia - nie tylko zwierzaki . Owszem kontaktowalam sie najpierw z Pania Irena, ale nie dostalam zadnej odpowiedzi na list w ktoprym ze szczegolami opisalam sytuacje i warunki dla psa, rowniez napisalam ze godze sie na wizyty i kontrole. Pewnych rzeczy nie pisalam bo uwazam ze miedzy wierszami rowniez mozna powiedziec wiele rzeczy. Jesli pisze ze mam w domu psu od prawie 14 lat i ze obie suki odeszly z przyczyn naturalnych ( nieuleczlane choroby rak i bialaczka w wieku 12 lat) to mam wrazenie ze to znaczy ze umialam o nie zadbac . Jesli pisze ze starsza suczka miala szczenieta to znaczy ze umialam zadbac aby nie miec niechcianych szczeniat majac w domu niesterylizowane suki ( piersze szczeniaki byly rodowodowe i wszystkie trafily w bardzo dobre rece do kochajacych domow- mialam z nimi kontakt nawet do kilku lat po sprzedazy) Trzecia suczka jest prawie owczarkiem ale jej dosc zabawowy charakter powodowal ze zostala wysterylizowana. Tam, mam nieogrodzony teren ale psy i tak glownie siedza w domu albo kolo domu, nie trzymam ich na lancuchu ani w budzie bo lubie je miec kolo. do drogi glownej jest tak ok 3 km a do gminnej kilometr, dom jest polozony posrod lak, obok jest tylko dom sasiada i pustka. Sasiad nie posiada ani dzieci ani kur. skoro pisze ze mam psy od 14 lat to wydaje mi sie jasne ze mam doswiadczenie z duzymi psami i wiadomym mi sie zdawalo ze nie puszcze psa po przejsciach luzem zeby sobie poradzil jak potrafi. Nigdy nie napisalam ze przenosimy sie na stale na wies, owszem maz bedzie na emeryturze, ale to nie znaczy ze bedziemy mieszkac na wsi. Skoro ktos pisze ze pilnie potrzebuje pomocy to zdawalo mi sie nalezy mu szybko pomoc. Mialam racje - zdawalo mi sie. Dziwie sie ze nikt z Pan nie napisal do mnie i poprosil o jakiekolwiek wyjasnienia odpwiedzialbym na wszystkie pytania. nie ukrywam - zrobilo mi smutno i przykro. Jeszcze jedno - to nie ja prosilam o niewidoma suczke. rozmawialysmy tylko o Sultanie . a potem Zorbie. Jeszcze raz dziekuje PAti za wielkie serce dla zwierzat i przesylam dla nie zyczenia wytrwalosci i szczere wyrazy podziwu.
  2. dokonałam wpłaty 50 zl, jeśli będzie taka potrzeba deklaruje stalą pomoc - 20-40 zl miesięcznie w zależności od stanu finansów. to mój pierwszy list - zaglądam regularnie od śmierci mojej suczki ON. Los Maro wstrząsnął mną - podobnie jak Wami wszystkimi
×
×
  • Create New...