Ja też takie uwielbiam (stąd też moja miłość do dalmatów, i do Krówi) :loveu:
Tylko zastanawiam się cały czas, po co ci ludzi wzięli Krówi...? :roll: Przecież jak sie ją z boksu wyciaga, to od razu widać, że wesoła, energiczna z niej sunia. I na kanapie na pewno nie będzie leżeć... :shake:
Krówce by się przydał taki dom z ogroooodeeeem, właściwie sam ogród by jej wystarczył :evil_lol: Może jakby się wybiegała, to byłaby spokojniejsza (chociaż ja znam ją od roku i jeszcze ani razu nie udało mi się jej zmęczyć :evil_lol:)