Na pierwszych zdjęciach Bandi wyglądał mi na mastiffa albo doga, ale teraz, jak sporo sierściuchy mu odrosło rzeczywiście przypomina wyżła.
Słoniątko rzeczywiście jest mniamuśne, a od siebie dodam, że także fafluśne (ja się w każdym razie w nim zakochałam chyba zwłaszcza przez jego cudowne fafle, no może jeszcze przez "zmarchy" ;) )
Nic dziwnego, że Bandi urzeka każdego, skoro jest taki mniamuśny, fafluśny i zmarchowaty. :D