[quote name='agatkia']Byłam w schronisku :-( Agatka niestety źle znosi rozstanie z Dorotką:-( Bardzo tęskni, jest smutna, choć na spacerze aktywna. Mało tego, w schronisku dorobiła się odruchów lękowych- wcześniej nie widziałam, żeby kuliła się na widok człowieka- dziś niestety byłam tego świadkiem. Po chwili było już ok, ale schronisko wyjątkowo odciska na niej piętno. Marźnie, w dzień przebywa na dworzu, na noc zabierana jest do ambulatorium, które nieogrzewane (problem z prądem) tak naprawdę niewiele zmienia sytuację.
Pza suchą relacją, nie będę komentowała jej sytuacji. Te fakty mówią same za siebie.[/quote]
To ja bezczelnie siebie zacytuję... sytuacja jest naprawdę nieciekawa.