Starość jest straszna. Starość psa- chyba czymś najgorszym, karą za wierność człowiekowi, za oddanie. Pies się zepsuł i nikogo nie obchodzi. ON właśnie teraz najbardziej potrzebuje człowieka- choć jemu zawdzięcza takie parszywe życie :-(:-(:-(
Jak bardzo musi być zrezygnowany pies, który mimo tragicznej sytuacji, nie ma cienia nadziei, cienia walki o lepsze jutro????????????:-(:-(:-(:-(:-(
Łzy się cisną do oczu, i żal d... ściska z tej cholernej bezsilności. Wyć się chce.
DOGOMANIACY, POMÓŻCIE, BŁAGAM.