A mnie przed chwilą dzieciaki mało nie wysadziły psa :angryy: Biegły ulicą, to moje ciekawskie szczenisko podbiegło do nich... Jeden podszedł, żeby go pogłaskać, ok... Ale któryś z reszty sobie dla zabawy postanowił rzucić petardę na chodnik, prosto koło swojego kolegi :mad: Nie dość, że mało nie wysadzili psa, to jeszcze do tego mało co nie zrobili chłopaczkowi krzywdy :shake: Ot, głupota.
Psu oczywiście nic się nie stało, troszkę przestraszył się huku, ale ogólnie zastanawiał, co się działo.
A dzieciaki ktoś nieźle oklął - bluzgi słyszałam u siebie stojąc pod płotem i szukając petardy... W życiu mi tak adrenalina nie skoczyła :shake: